• Link01.01.2014 :: 19:23

    Kaczka nadziewana pomarańczami i jabłkami na puree z selera z konfiturą figową

    Komentuj (0)



    Pierwszy dzień Nowego Roku to świetna okazja aby sobie dogadzać:) Odświętny obiad powinien znaleźć się na każdym stole, gdyż jak głosi porzekadło - jak zaczniemy nowy rok tak będzie on wyglądał do końca;) Warto zatem zadbać o to, żeby danie noworoczne było wyjątkowe. Stąd u nas pomysł na kaczkę. Jest wspaniale soczysta i pachnąca, idealnie komponuje się z puree z selera, które wprost rozpływa się w ustach. Do tego słodka konfitura figowa....a to wszystko jest naprawdę dobrym sposobem na rozpoczęcie roku:) Spróbujcie!

    Składniki:
    +kaczka
    +sól, pieprz, majeranek
    +3 jabłka
    +1 pomarańcz
    +seler
    +2 średnie ziemniaki
    +4 łyżki śmietany 18%
    +1 łyżka masła
    +konfitura figowa

    Kaczkę nacieramy z zewnątrz i w środku solą , pieprzem i majerankiem. Jabłka obieramy, wykrajamy gniazda nasienne i kroimy w ósemki. Podobnie pomarańcz - dokładnie obieramy również z białą skórką i kroimy. Pokrojoną pomarańcz i jabłka wkładamy do środka kaczki (nie wszystkie jabłka sie zmieszczą, część układamy przy kaczce). Kaczkę musimy spiąć tak aby owoce nie wypadły, np. przy pomocy wykałaczek. Związujemy też nóżki aby mięso na udkach nie wyschło w trakcie pieczenia. Wkładamy kaczkę do rękawa, układamy pozostałe jabłka polewamy połową szklanki wody i wstawiamy do piekarnika na 3 godziny w 160 stopniach.

    W tym czasie w osolonej wodzie gotujemy obrane ziemniaki oraz selera. Kiedy zmiękną odcedzamy. W osobnym garnku podgrzewamy śmietanę, dodajemy do warzyw i miksujemy. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem.

    Kaczkę podajemy z puree oraz konfiturą figową, którą, muszę przyznać, tym razem kupiliśmy. To jedna z kulinarnych "pamiątek" przywiezionych z Portugalii, ale wiem, że w Polsce, m.in. w kuchniach świata, można ją dostać bez problemu.

    Fotosik darmowy hosting obrazków


    Korzystając z okazji pragnę Wam wszystkim życzyć udanego roku. Przede wszystkim samorealizacji i spełnienia wszystkiego o czym do tej pory tylko marzyliście! Oczywiście życzę Wam również wielu kulinarnych odkryć i przyjemnych chwil spędzonych przy gotowaniu i odkrywaniu nowych dań!:)

    Noworoczne smacznego!:)
  • Link12.01.2014 :: 15:55

    Zupa z dorsza z pulpecikami rybnymi

    Komentuj (0)


    Dziś, królem naszego niedzielnego obiadu jest dorsz. Rybę powinno się jeść nie tylko w piątki ale i częściej, wszak to samo zdrowie:) Dodam tylko, że na przyrządzenie dobrej ryby w ciekawej odsłonie jest milion różnych sposobów. Oto jeden z nich!

    Składniki:
    +3-4 filety dorsza (ja użyłam 4, były dość małe)
    +2-3 łyżki mąki
    +1 jajko
    +starta gałka muszkatołowa
    +pęczek koperku
    +6 dużych pieczarek
    +1 cebula
    +łyżka masła
    +3 łyżki krojonych pomidorów z puszki
    +łyżka sosu rybnego
    +2 łyżki soku z limonki
    +1,5 l bulionu
    +100g makaronu orzo
    +sól i pieprz


    Filety dorsza oddzielamy od skóry. Wkładamy do blendera, dodajemy pieprz, sól i gałkę muszkatołową i miksujemy. Gdy uzyskamy jednolitą masę dodajemy jajko i drobno posiekany koperek (2 gałązki) i mieszamy stopniowo dosypując mąkę. Masa powinna być w miarę gęsta, nie powinna rozlewać się w rękach.
    W garnku zagotowujemy bulion. Formujemy kulki z dorsza wielkości orzecha włoskiego i ostrożnie łyżką wkładamy do gotującego się bulionu. Po wypłynięciu na powierzchnie pulpeciki powinny pogotować się jeszcze ok. 5-7 minut.
    Wyjmujemy je z wywaru. Na chwilę wyłączamy ogień aby niepotrzebnie nie parował.

    Cebulę obieramy i kroimy w drobną kostkę. Pieczarki kroimy w plasterki. Drobno siekamy kolejne 2-3 gałązki koperku. Na patelni roztapiamy masło. Dodajemy cebulę i pieczarki. Dodajemy szczyptę soli i pieprzu.Podsmażamy ok 5 minut po czym dodajemy pomidory i koperek i dusimy jeszcze ok. 5 minut.  Całość z patelni dodajemy do wywaru, który ponownie wstawiamy na ogień (mały). Dodajemy sok z limonki oraz sos rybny. Doprawiamy do smaku. 
    W osobnym garnku zagotowujemy osoloną wodę. Gotujemy makaron orzo według instrukcji.

    Do talerza nakładamy kilka pulpecików, łyżkę makaronu i zalewamy zupą. Smak jest głęboki, ciekawy i z pewnością będzie odpowiadał wszystkim amatorom rybnego menu. Smacznego:)


  • Link26.01.2014 :: 17:22

    Pieczony królik z glazurowanymi buraczkami i puree z pietruszki

    Komentuj (0)


    Oto danie z serii "niedzielny obiad mistrzów". Danie dopracowane do perfekcji, wykwintne ale też bliskie polskiej, znanej nam kuchni. Królik występuje w towarzystwie delikatnego puree oraz glazurowanych w miodzie buraków co daje nam wspaniale kontrastujący z mięsem posmak słodyczy. Kto nie wierzy niech spróbuje:)

    Składniki:
    +tuszka królika (1,3 kg)
    +majeranek
    +olej
    +3 łyżki masła
    +3 łyżki miodu
    +3 buraki
    +1 duża pietruszka
    +2 średnie ziemniaki
    +2 łyżki śmietany 18%
    +sól i pieprz

    Królika dokładnie obieramy z błonki, nacieramy obficie solą, pieprzem oraz majerankiem. Dzielimy na części i na rozgrzanym oleju podsmażamy z każdej strony ok.15 minut, aż się dobrze zarumieni. Przekładamy mięso do zamykanego naczynia żaroodpornego, wcześniej nasmarowanego tłuszczem. Dodajemy 150ml wody i wkładamy na 1,5h na 160 stopni.

    Pół godziny przed wyjęciem królika z piekarnika przygotujemy resztę składników. Ziemniaki i pietruszkę obieramy i kroimy w kostkę. Gotujemy w osolonej wodzie do miękkosći. 
    W osobnym garnku gotujemy buraki (umyte, podzielone na połówki). Gdy buraki zmiękną (nie mogą być całkowicie miękkie) wyciągamy je z wody, obieramy i kroimy w plastry. Delikatnie oprószamy solą. Na patelni rozgrzewamy masło, dodajemy miód i czekamy aż składniki rozpuszczą się i połączą. Pokrojone buraki układamy na patelni i mieszając drewanianą łyżką czekamy aż wszystkie pokryją się glazurą.
    W tym czasie odcedzamy ziemniaki i pietruszkę. Dodajemy masło, śmietanę, sól, pieprz i blendujemy na gładko.

    Układamy na talerzu według uznania. Jakbyście nie ułożyli - będzie wyśmienite!:)


    P.S. - Mam ważną informację dla tych, którzy mają problem z oglądaniem królika w całości. Każde wasze jedzenie (mięsne) kiedyś biegało. Nawet salami na pizzy.

  • Link09.02.2014 :: 17:00

    Roladki indycze z serem kozim w wiśniowym sosie balsamico

    Komentuj (1)


    Niedziela. Czas na kolejny obiad mistrzów. Inspiracji szukałam długo, ale gdy ją znalazłam nie miałam wątpliwości, że będzie to połączenie idealne: delikatne mięso z indyka z serem kozim i świeżo mielonym pieprzem pieczone w estragonie, podawane na liściach szpinaku z prażonymi ziarnami słonecznika i wyśmienitym sosem z wiśni z nutą octu balsamicznego. Grzech nie spróbować!

    Składniki:
    +1 pierś indyka (ok.800g)
    +sól
    +świeżo mielony pieprz
    +ser kozi polder blanc ok. 100g
    +oliwa z oliwek
    +estragon suszony

    Pierś z indyka przecinamy wzdłuż na cienkie plastry. Każdy z nich lekko rozbijamy na cienkie płaty. Nacieramy solą. Na płatach układamy paseczki koziego sera, wszystko posypujemy świeżym pieprzem i zawijamy w roladki zakładając na końcach wykałaczki aby nam się nie rozwinęły. Z zewnątrz polewamy oliwą i obsypujemy estragonem. 
    Wkładamy do rękawa , wlewamy 1/3 szklanki wody, zawiązujemy i pieczemy ok 35-40 minut w 160 stopniach na termoobiegu.

    W międzyczasie przygotujemy sos. Oto składniki:
    +2 garście wiśni 
    +4-5 łyżek cukru pudru
    +łyżka soku z cytryny
    +2 łyżki octu balsamicznego

    O tej porze roku ciężko o świeże wiśnie więc używamy mrożonych, drylowanych wiśni. Wkładamy je do rondelka i zalewamy odrobiną wody, dosłownie tyle by nie dotykały dna garnka i przez to się nie przypalały. Zmrożone wiśnie same puszczą sporo wody. Gdy już się zagotują zmniejszamy ogień i dodajemy cukier, cytrynę i ocet. Sok powinien być już w miarę gęsty na tym etapie. Jeśli nie jest możemy dodać jeszcze odrobinę cukru. Gdy wiśnie zmiękną całość miksujemy na gładką masę i jeszcze na chwilę wstawiamy na mały ogień cały czas mieszając. 

    Mięso możemy podać z liśćmi świeżego szpinaku i prażonym słonecznikiem.
    Smacznego!:)

  • Link22.02.2014 :: 17:36

    Tajskie placuszki surimi z sosem jogurtowo sezamowym

    Komentuj (1)


    Te placuszki to szybkie i oryginalne danie o tajskim charakterze. Łączy bowiem słodko-ostre smaki papryczki i delikatnych paluszków surimi. Do tego jest to danie wegetariańskie. Idealne na kolację, nietypowy obiad, bądź przekąskę. Dla każdego kto ma ochotę na trochę orientu na swoim talerzu!

    Składniki:
    +pół dużej cukinii (lub jedna mała.)
    +1 marchewka
    +1 papryczka chilli
    +kilka gałązek kolendry
    +8 paluszków surimi
    +pół cebuli
    +2 łyżki mąki kukurydzianej
    +pół łyżeczki proszku do pieczenia
    +3 białka
    +limonka
    +sól

    Składniki na sos:
    +jogurt naturalny
    +olej sezamowy
    +prażony sezam
    +papryczka chilli

    Cukinię i obraną marchewkę ścieramy na tarce (na dużych oczkach). Cebulę kroimy w cienkie piórka. Składniki mieszamy w misce. Dodajemy 3/4 posiekanej drobno papryczki chilli oraz 2-3 gałązki świeżej kolendry. Paluszki kroimy w plasterki i rozdrabniając w rękach nad miską dorzucamy do reszty składników. Dodajemy mąkę i proszek do pieczenia.
    W osobnym naczyniu ubijamy białka na sztywno, po czym łyżką dodajemy do warzyw i surimi , i mieszamy aż składniki sie połączą. Na koniec solimy (płaska łyżeczka powinna wystarczyć).

    Na rozgrzany olej wkładamy porcje masy przyciskając łyżką i formując na patelni w miarę równe placki. Obsmażamy z każdej strony ok. 2-3 minut po czym zdejmujemy z ognia. Z podanych proporcji wyszło 8 placków.

    Sos to bardzo prosta sprawa. Wlewamy jogurt do miski, dodajemy łyżkę oleju sezamowego. Na patelni, bez tłuszczu prażymy sezam i dodajemy do sosu. Skrajamy równiez pozostałą papryczkę, możemy dodać też drobno posiekaną kolendrę i na koniec solimy do smaku. 

    Podajemy z cząstkami limonki, którą przed zjedzeniem skrapiamy placuszki. Smacznego! 






  • Link23.02.2014 :: 16:04

    Golonka w ciemnym piwie

    Komentuj (0)


    Golonka to typowo męskie danie i z pewnością nie najlżejsze ale kto by się oparł tak aromatycznym bawarskim przysmakom. Dla fanów prawdziwej mięsnej uczty to pozycja obowiązkowa! Przynajmniej raz na jakiś czas można ulec tej rozpuście pamiętając, że wymaga ona specjalnego przygotowania. Jest to dosyć czasochłonne danie ale z pewnością warte poświęcenia mu nieco więcej uwagi.

    Składniki:
    +2 golonki tylne 
    +2 cebule
    +4 ząbki czosnku
    +szczypta rozmarynu
    +3 liście laurowe
    +pół łyżeczki pieprzu
    +4 jagody jałowca
    +czubata łyżka musztardy sarepskiej
    +pół łyżeczki pieprzu cayenne
    +plaster masła
    +szklanka ciemnego piwa
    +sól

    Golonkę na początku musimy oczyścić z włosia i umyć pod letnią woda. Następnie nacieramy solą i majerankiem. Wkładamy do garnka z wodą i dodajemy:szczyptę rozmarynu, liście laurowe, pieprz i jagody jałowca. Gotujemy na małym ogniu pod przykryciem przez 1,5h. 
    Po gotowaniu ostudzamy golonkę i przygotowujemy marynatę. Mieszamy musztardę, wyciśnięte ząbki czosnku, pieprz cayenne, szczyptę soli i dwie łyżki wywaru z golonki. Delikatnie nacinamy skórę golonki i wcieramy składniki marynaty. Zamykamy w pojemniku i wkładamy do lodówki na co najmniej 24h.

    Po tym czasie wkładamy mięso do naczynia żaroodpornego (wysmarowanym masłem), wlewamy ciemne piwo, dodajemy pokrojone i obrane cebule. Pieczemy w termoobiegu, w 180 stopniach w odkrytym naczyniu przez 30 minut. Następnie zmniejszamy temperaturę do 140 stopni i pieczemy 1,5h. Co 20 minut należy podlać sosem z gotowania lub piwem.

    Golonkę możemy podawać z kwaszoną kapustą zasmażaną z masłem i kminkiem. A do popicia - koniecznie ciemne piwo! Na zdrowie!:)





  • Link16.03.2014 :: 18:16

    Mexican Taco

    Komentuj (0)


    Ostatnio przeżywam fascynację meksykańskim jedzeniem. Ta kuchnia pachnie słońcem a jej składniki bardzo mi odpowiadają. No może jeszcze mam małe problemy z ostrą papryczką ale dzielnie trenuję:)
    Chilliheads do boju!

    Składniki na placek:
    +200g mąki kukurydzianej
    +50g mąki pszennej
    +łyżeczka soli
    +pół szklanki ciepłej wody

    Składniki na nadzienie:
    +500g wieprzowego mięsa mielonego
    +1 cebula
    +2 ząbki czosnku
    +oliwa z oliwek
    +przyprawa do mięsa mielonego, sól
    +pół czerwonej papryki
    +1 zielona ostra papryczka (można więcej, dla odważnych:)
    +1 pomidor
    +4 łyżki czerwonej fasoli
    +żółty ser tarty (np. gouda)
    +limonka
    +kolendra
    +jogurt naturalny

    Najpierw zaczynamy od trudniejszej części czyli placków. Mąkę kukurydzianą i pszenna mieszamy wraz z solą w misce i ugniatając jedną ręką stopniowo dodajemy wody tak aby ciasto było gladkie ale nie kleiło sie do rąk.
    Na stolnicy rozsypujemy mąkę, rozwałkowujemy ciasto na cienko i wykrajamy okręgi, miseczką lub czymś innym okrągłym:). Rozgrzewamy patelnię i bez tłuszczu nakładamy placki i podgrzewamy po 2 minuty z jednej i drugiej strony. Musimy pilnować żeby placki nie utraciły swojej elastyczności, bo wtedy bedą się łamac przy zginaniu. 
    Po zdjęciu z patelni zaginamy je delikatnie na wałku lub rolce z folią aluminiową tak aby uzyskać pożądany kształt.

    Na patelni rozgrzewamy oliwę i dodajemy drobno posiekany czosnek i cebulę. Gdy się zeszklą dodajemy mięso, przyprawy, sok z limonki i smażymy ok. 10 minut co jakiś czas mieszając mieszając. W tym czasie parzymy pomidora, zdejmujemy skórkę i wyjmujemy gniazda nasienne. Kroimy w kostkę tak jak paprykę czerwoną i zieloną. Dodajemy do mięsa razem z fasolką i wszystko razem mieszamy. Smażymy razem jeszcze ok. 5 minut. Gotowy farsz nakładamy do placków posypujemy w środku i z wierzchu serem po czym wstawiamy do piekarnika na ok. 7-10 minut.


    W meksykańskiej kuchni niezwykle istotne są dodatki. Są one dla mnie kwintesencją tej kuchni. Dlatego pamiętajcie aby w trakcie pieczenia taco przygotować sobie jogurt naturalny, cząstki limonki i posiekaną kolendrę!


    Po wyjęciu z piekarnika podajemy wraz z dodatkami. Smacznego! Pamiętajcie o szklance wody... może być ostro!;)
  • Link30.06.2014 :: 19:41

    Pierogi z jagodami

    Komentuj (0)


    Tegoroczne lato póki co nas nie rozpieszcza. Mimo to, możemy
    osłodzić sobie te deszczowe dni serwując sobie i swoim bliskim pyszne delikatne danie, które może przypomni nam o lecie. Obecnie mamy sezon jagodowy a jagod oprócz tego, że są bardzo zdrowe, są wręcz stworzone by być nadzieniem do pierogów. Dzięki poniższemu przepisowi uzyskacie w bardzo prosty sposób delikatne, elastyczne i sprężyste ciasto. Przygotowanie tego dania wymaga co prawda wolnego popołudnia ale wcale nie oznacza długich żmudnych godzin w kuchni. Do lepienia pierogów można zaangażowac bliskich, wtedy wszystko idzie szybciej i przyjemniej. Zaczynamy!

    Proporcje na ok. 40 pierogów:

    +3 szklanki mąki pszennej

    +1 jajko

    +25g masła

    +szklanka gorącej wody

    +500g jagód

    +cukier

    +śmietanka 30%

    Kolejność przy wyrabianiu ciasta jest ważna, więc
    postępujcie zgodnie z instrukcjami. Do miski wsypujemy dwie szklanki mąki, zalewamy gorącą (ale nie wrzącą wodą) i mieszamy łyżką. Odczekujemy kilka minut i wbijamy jajko (masa musi wcześniej ostygnąć po to żeby jajko się nie ścięło), dodajemy masło i całość mieszamy. Masa na tym etapie będzie raczej rzadka i lepka. Aby to zmienić stopniowo podsypujemy pozostałością mąki cały czas ugniatając do momentu aż masa będzie gładka, elastyczna ale nie będzie lepiła się do rąk.

    Oddzielamy fragment, resztę pozostawiamy w misce pod
    ściereczką (ciasto nie może wyschnąć). Ciasto wałkujemy i szklanką bądź foremką do tego przeznaczoną wycinamy okręgi.

                              

    Na każdym krążku umieszczamy kilka jagód i posypujemy szczyptą cukru po czym składamy na pół zlepiając dokładnie krawędzie. Jeśli ciasto nie klei się odpowiednio możemy pomóc sobie zwilżając opuszki palców. W dużym garnku gotujemy wodę.

    Kiedy już całe ciasto przybierze formę pierogów a woda się
    zagotuje wrzucamy pierogi pojedynczo uważając żeby się nie posklejały i nie przykleiły do dna. Gotujemy ok. 3-5 minut i wyjmujemy durszlakiem.

    Do osobnej miski wlewamy śmietankę, dodajemy łyżeczkę cukru
    i ubijamy lekko, tak aby miała konsystencję lekkiej pianki. Gotowe pierogi polewamy śmietanką i delektujemy się wyśmenitym smakiem zapominając o deszczu za oknem. Smacznego!

  • Link16.07.2014 :: 21:09

    Szparagi zapiekane w boczku z serem kozim

    Komentuj (0)


    Dzisiejszy przepis będzie dziecinnie prosty, ale za to na czasie. Niestety świeże szparagi nie towarzyszą nam przez cały rok, więc warto wykorzystać moment, w którym pojawiają się w sklepach. Osobiście znacznie bardziej lubię te zielone, więc podpowiem Wam jak szybko i łatwo przygotować je jako przekąskę lub danie obiadowe (w wersji obiadowej można podawać z sadzonym jajkiem i młodymi ziemniaczkami). 

    Składniki:
    +Pęczek zielonych szparagów
    +ok. 10 plasterków boczku parzonego
    + tyle samo plasterków sera koziego
    +sól i pieprz
    +oliwa

    Szparagi płuczemy w letniej wodzie i odcinamy twarde trzonki. Blachę do pieczenia smarujemy masłem. Nagrzewamy piekarnik do 160 stopni.
    Szparagi kolejno zawijamy w plastry boczku i układamy na formie do pieczenia. Następnie posypujemy równomiernie szczyptą soli i świeżo mielonego pieprzu. Skrapiamy delikatnie oliwą. 
    Wkładamy do piekarnika na 15 minut.

    Po tym czasie wysuwamy danie z piekarnika i układamy na górze plastry sera koziego. Pieczemy jeszcze 5 minut. Szparagi powinny być już miękkie ale nie włókniste a ser powinien być roztopiony ale nie przypalony!
    Wszystkie składniki po upieczeniu tworzą harmonię smaków - ten smak na pewno jeszcze nie raz będę odtwarzać w swojej kuchni! Smacznego!:)



  • Link22.07.2014 :: 20:50

    Pieczone klopsiki z sosem kurkowym

    Komentuj (0)


    Kurki są uważane za szlachetne grzyby nie bez powodu - mają bowiem bardzo charakterystyczny smak, kolor i aromat. Sama ich nie zbieram, bo wolę nie ryzykować, ale dla tych, którzy czują się na siłach jest to świetna pora by wybrać się do lasu z koszykiem. Bardzo żałuję, że kurki nie rosną cały rok bo ich smaku nie da się niczym zastąpić. Jeśli więc podzielacie moją sympatię do tych grzybów, serdecznie polecam Wam to danie.


    Warto też wspomnieć, że klopsiki są pieczone, dzięki czemu znacznie ograniczona jest zawartość tłuszczu w daniu a co za tym idzie, jego kaloryczność. W ogóle namawiam Was do pieczenia klopsików, pulpecików czy po prostu kotletów mielonych. Jest to dużo wygodniejsze bo nie trzeba stać nad patelnią, smak jest tak samo wyśmienity (albo i lepszy) a naprawdę nie wszystko musi być w tłustej panierce;)

    Skladniki na klopsiki:
    +500 g mięsa mielonego wieprzowego z łopatki
    +pół cebuli (drobno posiekanej)
    +dwie łyżki bułki tartej
    +1 jajko
    +sól, pieprz cayenne
    +szczypta gałki muszkatołowej
    +łyżeczka przyprawy do wieprzowiny 

    Składniki na sos kurkowy:
    +masło
    +200g kurek
    +kieliszek białego wina wytrawnego
    +1/3 szklanki bulionu
    +garść posiekanej natki pietruszki
    +pół cebuli
    +3 duże łyżki śmietany do zup i sosów

    Składniki na klopsiki wkładamy do jednej miski po czym dokładnie mieszamy i ugniatamy ręką aż wszystkie składniki się połączą. Nagrzewamy piekarnik do 180 stopni. Formę do pieczenia lub naczynie żaroodporne smarujemy warstwą masła. Formujemy małe pulpeciki i układamy na formie. Na spód naczynia wlewamy ok. 1/3 szklanki wody. Naczynie szczelnie przykrywamy i wkładamy do piekarnika na 25 minut.

    w tym czasie przygotujemy sos. Pamiętajcie o tym, żeby kurki bardzo dokładnie opłukać z piasku i trawy. Na patelni rozgrzewamy plaster masła. Dodajemy pokrojoną w kostkę cebulę oraz kurki. Podgrzewamy chwilę i kiedy kurki zaczną puszczać sok, dodajemy na przemian wino i bulion. Na koniec, po ok 7-8 minutach zmniejszamy ogień dodajemy śmietanę, natkę i podgrzewamy jeszcze przez ok. 5 minut.

    Po 25 minutach pieczena klopsików podnosimy pokrywę naczynia, bądź folię i dajemy im się przyrumienić, jeszcze przez ok. 10 minut. Łączny czas pieczenia nie powinien wynieść więcej niż 40 minut.

    Klopsiki podajemy z sosem. Świetnie będą się komponować również z młodymi ziemniaczkami w mundurkach lub kaszą pęczak. Będą również świetnie grać z wytrawnym białym winem, którego użyliśmy do gotowania (o ile nie wypiliście go całego wcześniej;)) Smacznego!
  • Link19.10.2014 :: 16:30

    Zupa podgrzybkowa z porto

    Komentuj (0)


    Sezon grzybowy nadal trwa a ja już mam cztery ogromne słoiki suszonych grzybów. Oznacza to, że najbliższe miesiące w mojej kuchni będą pełne owoców runa leśnego. Oprócz tradycyjnej zupy grzybowej lub sosu do mięs można przygotować coś co pozwoli połączyć tradycję z innowacyjnością. Jest to zupa o silnym smaku i aromacie oraz delikatnie wyczuwalną nutą słodkiego porto. Dodatek wina stanowi niewielką zmianę w przepisie ale dodaje wyjątkowego smaku potrawie.

    Składniki:
    +1 litr czystego rosołu
    +2 marchewki
    +1 duża cebula
    +2 garści suszonych podgrzybków
    +plaster masła
    +1 kieliszek porto
    +2 liście laurowe
    +owoce jałowca
    +śmietanka 18% do zup i sosów

    Rosół gotujemy według własnej receptury (ja gotuję używając do tego szyję indyka, szponder i oczywiście włoszczyznę). Po ugotowaniu wywaru, odcedzamy i odstawiamy. Mięso można zostawić i dodać do zupy, podobnie ugotowaną marchewkę - kroimy i dodajemy do wywaru. 
    Cebulę kroimy w kostkę. Na patelni rozgrzewamy masło, dodajemy cebulkę i podsmażamy ok. 3 minuty. Dodajemy grzyby (nie trzeba ich wcześniej namaczać) i cały czas mieszając podsmażamy jeszcze ok. 3 minuty.
    Zalewamy to kieliszkiem wina, zmniejszamy ogień i czekamy aż wino całkowicie wyparuje. Gdy nie będzie go już na patelni, cebulkę i grzyby dodajemy do wywaru. Dodajemy liście laurowe oraz kilka owoców jałowca i gotujemy przez ok. godzinę. 

    Przed podaniem można delikatnie zabielić śmietaną, jeśli smak jest zbyt intensywny. Smacznego!

  • Link19.10.2014 :: 18:28

    Polędwiczki marynowane w czerwonym pieprzu podawane z frytkami dyniowymi i sosem z sera pleśniowego

    Komentuj (0)



    Cały koncept powstał "niby o, przypadkiem" kiedy to próbowałam wymyślić co jeszcze można zrobić z dyni. Było już chyba wszystko...oprócz dyniowych frytek! Świetną kompozycją, która zrównoważyła słodki smak dyni było towarzystwo lekko pikantnej soczystej polędwiczki oraz delikatnie kwaśnego sosu z sera pleśniowego. To połączenie jest intrygujące i pozostaje w pamięci na długo. Zachęcam do spróbowania - przygotowanie tego dania to zaledwie 30 minut!

    Składniki do marynaty:
    +polędwiczka wieprzowa
    +czerwony pieprz cały (dwie szczypty)
    +kolorowy pieprz świeżo mielony (duża szczypta)
    +2 łyżki octu balsamicznego
    +2 łyżki oliwy z oliwek
    +sok z pomarańczy
    +1 wyciśnięty ząbek czosnku

    Polędwiczkę umieszczamy w misce i dodajemy wszystkie składniki marynaty (i dokładnie mieszamy). Odstawiamy na 24 godziny do lodówki (pod przykryciem).

    Pozostałe składniki:
    +400g dyni
    +sól, pieprz
    +oliwa z oliwek
    +śmietana do zup i sosów 18%
    +100ml bulionu
    +50g sera pleśniowego "lazur"

    Nagrzewamy piekarnik do 180 stopni. Na blachę wykładamy papier lub folię aluminiową. Dynię obieramy i kroimy w kształt frytek. Układamy na folii, polewamy oliwą, posypujemy dużą szczyptą soli i pieprzu. Wkładamy na 20 minut (pamiętając żeby po 10 minutach przewrócić frytki na drugą stronę).

    Na patelni rozgrzewamy oliwę. Polędwiczkę kroimy w 2-3 centrymetrowe plastry. 



    Smażymy ok. 3-4 minut z każdej strony po czym zdejmujemy z patelni i trzymamy w cieple dając mięsu "odpocząć" przez ok. 5 minut. 
    W tym czasie przygotujemy sos. W rondelku mieszamy bulion ze śmietaną i stopniowo dodajemy pokruszony ser. Mieszamy cały czas podgrzewając sos na małym ogniu. Gdy się zagotuje, zdejmujemy z palnika.

    Polędwiczki podajemy z frytkami i sosem. Sos doskonale będzie komponował się zarówno z dynią jak i z mięsem. Smacznego!


  • Link08.11.2014 :: 17:32

    Kotleciki cielęce z szałwią i konfiturą z pomidorów

    Komentuj (0)


    Weekend to dobra okazja, by na gotowanie poświęcić odrobinę więcej czasu i uwagi niż zwykle. To danie wymaga na pewno nieco więcej uwagi, ale nie jest trudne do wykonania. Cielęcina to bardzo smaczne i delikatne mięso, dlatego też jego przygotowanie wymaga wyjątkowej troski. Głęboki smak cielęciny uzyskujemy między innymi dzięki świeżym listkom szałwi. Na talerzu smak mięsa przełamujemy słodkimi pomidorami, które znakomicie łączą się również z kaszą z grzybami. Do dzieła!

    Składniki do mięsa:
    +4 kotleciki cielęce (z górki cielęcej)
    +oliwa
    +masło
    +kilka gałązek szałwi (3-4)
    +2 ząbki czosnku
    +pół drobno posiekanej cebuli
    +150 ml białego wina
    +100 ml bulionu
    +3-4 łyżki przecieru z pomidorów

    Składniki do konfitury:
    +krojone pomidory w puszce (niestety o tej porze roku nie ryzykowałabym ze "świeżym" pomidorami)
    +3 suszone pomidory
    +2 łyżki drobno posiekanej cebuli
    +3-4 łyżeczki cukru trzcinowego
    +szczypta cynamonu

    Pozostałe składniki:
    +Torebka kaszy pęczak
    +garść suszonych grzybów leśnych
    +pół cebuli
    +sól i pieprz.

    W garnku zagotowujemy wodę. W tym czasie drobno kroimy grzyby i cebulę. Gdy kasza się gotuje, możemy przygotować konfiturę. Pomidory z puszki przecedzamy przez sitko (nie wylewamy soku). Suszone pomidory kroimy drobno i dodajemy do pomidorów z puszki. Na patelni rozgrzewamy 2 łyżeczki cukru. Czekamy, aż zacznie się karmelizować i wrzucamy 2 łyżki wcześniej posiekanej cebulki oraz pomidory. Mieszamy dosypując stopniowo jeszcze ok 2 łyżeczek cukru i cynamon. Czekamy, aż większość wody wyparuje i zdejmujemy z ognia. Kasze po ugotowaniu trzymamy w cieple.

    Zanim zajmiemy się smażeniem mięsa musimy je przygotować. Odcinamy część tłuszczu obrastającą kość i obwiązujemy kotleciki nitką, tak aby nie wyschły podczas smażenia. Rozgrzewamy oliwę na patelni i układamy na niej mięso. Średnio co 4-6 minut przewracamy z jednej strony na drugą. Łącznie smażymy ok. 18-20 minut. Mniej więcej w połowie smażenia na patelnię dodajemy łyżkę masła, pół posiekanej drobno cebuli z czosnkiem i kilka gałązek szałwi. 


    Kiedy mięso będzie gotowe zdejmujemy je z patelni, dodajemy sól i pieprz (nie solimy mięsa wcześniej!), wkładamy do naczynia żaroodpornego, przykrywamy folią i wkładamy do piekarnika na ok. 10 minut na 160 stopni. Do sosu, który został na patelni dodajemy wino, bulion, przecier z pomidorów, po czym redukujemy i zdejmujemy z ognia. Sos możemy przelać do innego naczynia.

    Teraz przejdziemy do przygotowania kaszy. Na patelni rozgrzewamy plaster masła. Dodajemy kaszę, grzyby i pół drobno posiekanej cebuli i podsmażamy przez ok. 3-5 minut. Podlewamy dwiema łyżkami sosu z mięsa i odstawiamy.

    Przed podaniem możemy jeszcze delikatnie podgrzać konfiturę. Na talerzu układamy kotleciki, łyżkę konfitury i pęczak z grzybami. Całość możemy podlać sosem z szałwią, choć nie jest to konieczne. To, o czym musicie pamiętać kiedy danie już jest na talerzu, to oddać się całkowicie przyjemności jedzenia:) Smacznego!

  • Link15.11.2014 :: 18:07

    Pierś kaczki w sosie pomarańczowo szafranowym z carpaccio z buraka

    Komentuj (0)


    Mięso kaczki świetnie nadaje się zarówno do smażenia jak i pieczenia. Ja najbardziej lubię tę chrupiącą skórkę i delikatne ciemne mięso, które można połączyć z wieloma ciekawymi smakami. Propozycja na dziś to pierś kaczki smażona, podawana z aromatycznym sosem na bazie soku z pomarańczy z dodatkiem szafranu, świeżego imbiru i cynamonu oraz carpaccio z buraka w occie winnym. Brzmi nieźle, a smakuje jeszcze lepiej! Przygotowanie tego dzieła na talerzu nie potrwa długo, więc to idealna propozycja na niedzielny obiad pełen smaków i zapachów.

    Składniki:
    +2 piersi kaczki
    +3 łyżki oleju
    +duża szczypta majeranku
    +sól i pieprz
    +sok z połowy pomarańczy
    +szczypta świeżego startego imbiru
    +łyżeczka startej skórki pomarańczy
    +szczypta startego cynamonu
    +kilka nitek szafranu
    +3 buraki
    +2 łyżki octu winnego
    +1 łyżka miodu (dowolnego)

    Na początku nastawiamy piekarnik na 180 stopni, nieobrane buraki osobno pakujemy w folię aluminiową i wkładamy do piekarnika na ok. 40 minut. W tym czasie przygotujemy kaczkę.
    Najpierw nacieramy ją majerankiem (jeszcze nie solimy!), rozgrzewamy olej na patelni i układamy skórą z tłuszczykiem do dołu. Smażymy 10 minut. Następnie przewracamy mięso na drugą stronę, dodajemy szczyptę soli i pieprzu i smażymy jeszcze przez 5 minut. Czas uzależniony jest od stopnia wysmażenia. Ja lubię takie mięso "na granicy" wysmażenia, rozpływające się w ustach, ale wiem, że niektórzy wolą mięso dobrze wysmażone. Tym osobom polecam smażyć z drugiej strony przez 10 minut.

    Po zdjęciu mięsa z patelni zawijamy je w folię i dajemy "odpocząć" przez 10 minut. W tym czasie przygoujemy sos. Z patelni odlewamy znaczną część tłuszczu ze smażenia pozostawiając ok 2 łyżek na dnie. Rozgrzewamy ponownie, dodajemy starty imbir i skórkę pomarańczy i po kilkunastu sekundach zalewamy sokiem z pomarańczy, dodajemy starty cynamon i szafran. Mieszamy sos przez ok. 2 minuty i zdejmujemy z ognia. Do sosu można użyć przypraw torebkowych ale naprawdę polecam skorzystanie z tych świeżych, gdyż nadają one niepowtarzalny aromat całemu daniu.

     

    Po wyjęciu buraków z piekarnika, obieramy je i kroimy z cienkie plasterki. Mieszamy ocet winny z miodem i polewamy tym plasterki buraków. Kaczkę kroimy w plastry i układamy na sosie z pomarańczy. Smacznego:)
  • Wykonała Inez ©
    Szablony.Blogowicz.info
    Blog & Instrukcje na Bloga