• Link02.02.2012 :: 18:25

    Łosoś pieczony w sosie z chabrów

    Komentuj (0)





    Niestety coraz mniej czasu mam na gotowanie, ale nie brakuje mi pomysłów! Pomysł na chabry podrzucił mi mój tata, który również lubi kulinarne eksperymenty. Podarował mi paczkę suszonych chabrów. Chabry nadają się nie tylko do parzenia herbaty, są również aromatycznym i bardzo estetycznym dodatkiem do wszelakich dań.
    Płatki chabrów można kupić przez internet i w niektórych delikatesach




    Potrzebne składniki (na dwie osoby):
    +filet z łososia
    +kilka plasterków masła
    +przyprawa do ryb, sól czosnkowa, pieprz
    +sok z cytryny

    Łososia nacieramy pieprzem, solą i ulubionymi przyprawami. Obficie polewamy sokiem z cytryny. Kilka plasterków masła nakładamy na filet. Układamy łososia w naczyniu żaroodpornym (z przykrywką) i wkładamy do piekarnika na 180stopni (termoobieg) na ok 20-25 minut.

    W tym czasie przygotujemy sos. Potrzebne będą:
    +1/4 szklanki bulionu
    +1 ząbek czosnku
    +plaster masła
    +śmietana do zup i sosów 200ml
    +2 łyżki suszonych chabrów

    Do rondelka wkładamy plasterek masła. Gdy się roztopi wyciskamy czosnek, podsmażamy dosłownie kilkanaście sekund i zalewamy bulionem. Dodajemy śmietanę i chabry. Zmniejszamy ogień i podgrzewamy cały czas mieszając.

    Łososia przed podaniem polewamy sosem i posypujemy chabrami. Podajemy w ulubioną surówką - ja zrobiłam surówkę z kapusty pekińskiej, może kiedyś zamieszczę osobny przepis:) Jak widzicie danie przyrządza się szybko i łatwo.
    Smacznego! :)

  • Link03.02.2012 :: 16:18

    Gulasz sojowy

    Komentuj (1)





    Kolejne wegetariańskie danie w moim menu - nie, nie postanowiłam zostać wegetarianką, po prostu lubię soję:) Soja ma dość uniwersalny smak więc przy dobraniu odpowiednich składników i przypraw można z niej wyczarować prawdziwe cuda. Poza tym jest zdrowa i jej przygotowanie zajmuje bardzo mało czasu.
    Do przepisu, który za chwilę podam można dodać pieczarki, lub suszone grzyby. Ja nie dodałam ponieważ mam w domu "niejadka", ale jeżeli lubicie grzyby dodajcie garść - to nada specyficznego smaku i koloru.

    Składniki:
    +Kostka sojowa 170g
    +500ml bulionu warzywnego
    +1 duża marchewka
    +1 zielona papryka
    +1 duży pomidor
    +ząbek czosnku
    +czerwona cebula
    +mały koncentrat pomidorowy
    +czubata łyżeczka ostrej papryki
    +łyżeczka kminku, szczypta cząbru i ziół prowansalskich
    +sól i pieprz
    +szczypiorek
    +oliwa

    W garnku zagotowujemy bulion, wsypujemy kostkę sojową i gotujemy 3-5 minut po czym odcedzamy (nie wylewamy bulionu!!)
    Marchewkę i cebulę obieramy i kroimy w kostkę. Paprykę kroimy w paski, pomidora w kostkę. Obieramy ząbek czosnku.
    Na patelni rozgrzewamy trochę oliwy. Wyciskamy czosnek i wsypujemy cebulkę. Podsmażamy minutę po czym dodajemy resztę warzyw. Podlewamy połową bulionu i dusimy ok 5 minut na małym ogniu. Dodajemy koncentrat i mieszamy. Jeżeli sos jest za gęsty dodajemy jeszcze bulion. Dosypujemy ugotowaną kostkę sojową, przyprawy, sól i pieprz (według uznania), mieszamy dokładnie i dusimy jeszcze przez 5 minut.

    Podajemy z kaszą gryczaną i przed podaniem posypujemy szczypiorkiem. Smacznego!
  • Link04.02.2012 :: 21:01

    Polędwiczki w sosie śmietanowo grzybowym

    Komentuj (0)




    Suszone grzyby warto mieć w swojej kuchni przez cały rok – nigdy nie wiadomo kiedy najdzie nas ochota na zupę grzybową czy danie mięsne w towarzystwie grzybów. Dlatego w swojej szafce niezależenie od pory roku mam słoik tych darów runa leśnego... Dziś nadeszła pora je wykorzystać!
    Z polędwiczką w mojej kuchni mamy do czynienia nie pierwszy raz (w przepisach są polędwiczki w jabłkach i w piwie z papryką). Przygotowanie samej polędwiczki zasadniczo nie różni się od tego jak przygotowywałam ją wcześniej.  Przygotowanie sosu wygląda nieco inaczej. Smak i zapach? Niepowtarzalne!

    Składniki:
    +Polędwica wieprzowa
    +4-5 garści suszonych grzybów (podgrzybki, borowiki, co kto lubi)
    +2 ząbki czosnku
    +1 cebula
    +kilka łyżek oliwy
    +2 łyżki mąki
    +3/4 szklanki bulionu
    +ok. 250 ml śmietanki 30%
    +sól czosnkowa, pieprz
    +łyżeczka kminku
    +łyżeczka cząbru

    Zanim zabierzemy się za gotowanie trzeba troszkę rozmoczyć grzyby. Do miseczki nalewamy odrobinę przegotowanej wody (tylko tyle by grzyby się nasączyły wodą, nie pływały w niej). Wsypujemy grzyby i odstawiamy na godzinkę.
    Polędwiczkę nacieramy obficie solą i pieprzem po czym obtaczamy w mące. Czosnek obieramy, cebulę obieramy i kroimy w dużą kostkę.
    Na patelni rozgrzewamy oliwę. Wyciskamy czosnek i wsypujemy cebulę. Podsmażamy chwilę i kładziemy polędwiczkę.  Obsmażamy ze wszystkich stron ok. 5 minut. Dodajemy bulion, przypary, grzyby (z odrobiną wody, w której się moczyły – resztę wody zostawiamy, może przyda się do podlewania) zmniejszamy ogień, przykrywamy patelnię i dusimy ok. 10 minut. Po tym czasie podnosimy pokrywę, patrzymy ile wody zostało (powinno być jej tyle by polędwiczka nie była sucha ale żeby nie pływała – jeżeli jest jej za dużo czekamy aż wyparuje). Na patelnię wlewamy śmietankę, mieszamy i czekamy aż się zagotuje i zgęstnieje. Mieszamy dokładnie, przykrywamy patelnię i dusimy jeszcze przez 10 minut na minimalnym ogniu. Dosalamy lub "dopieprzamy" do smaku (wedle uznania). I Gotowe!
     
    Ja podałam z puree ziemniaczanym i brokułami ugotowanymi na parze, ale dodatki to wasz wybór! :)
    Życzę smacznego!

  • Link11.03.2012 :: 16:25

    Pieczone szparagi z kurczakiem i fetą w sosie z estragonu

    Komentuj (1)





    Żeby kupić szparagi w niedzielę o 14stej trzeba się naprawdę nieźle nabiegać. Na szczęście w ostatnim sklepie po godzinie poszukiwań odnalazłam upragnione szparagi! Co prawda poszukiwałam zielonych ale ostatecznie postanowiłam nie wybrzydzać - białe szparagi też są pyszne!
    Te, które kupiłam są dosyć grube dlatego będziemy je odrobinę dłużej blanszować, poza tym obróbka się nie różni. Bardzo ważnym elementem tego dania jest estragon, którego aromat w daniach drobiowych wprost ubóstwiam. Nie wiem jakie są wasze wrażenia, ale dla mnie estragon ma lekko śmietankowy zapach przez co dania z tą przyprawą są delikatne i "kremowe".

    Składniki:
    +pęczek szparagów białych (lub zielonych) 500g
    +2 piersi z kurczaka
    +ser feta w kostce
    +kilka cienkich plasterków masła
    +suszone przyprawy: tymianek, estragon, przyprawa do drobiu
    +sól czosnkowa
    +cukier
    +pieprz

    Szparagi myjemy w gorącej wodzie, odcinamy trzonki. Jeśli skórka jest gruba można zdjąć pierwszą warstwę (zwłaszcza przy trzonkach). W przypadku cienkich szparagów nie jest to konieczne.
    Do garnka wlewamy wrzątek, wkładamy szparagi i trzymamy je tam ok 10 minut.

    W tym czasie piersi kurczaka rozcinamy w poprzek tworząc cienkie płatki. Nacieramy je suszonymi przyprawami, pieprzem, solą i przez torebkę śniadaniową delikatnie rozbijamy tłuczkiem.

    Zblanszowane szparagi wyjmujemy z wody. Zawijamy w cienkie plastry kurczaka i układamy na papierze do pieczenia. Piekarnik rozgrzewamy do 200 stopni (termoobieg). Przed włożeniem do piekarnika na szparagach z kurczakiem układamy kilka kostek fety, oraz cienko pokrojone plasterki masła. Delikatnie oprószamy solą, pieprzem oraz szczyptą cukru. Wkładamy do piekarnika na 20 minut.

    W tym czasie zajmiemy się sosem. Do jego przygotowania będzie potrzebne:
    +100ml bulionu
    +śmietanka 30% 180g
    +2 ząbki czosnku
    +kilka listków świeżego estragonu
    +suszony estragon
    +plaster masła
    +sól i pieprz

    W rondelku rozgrzewamy masło, wyciskamy ząbki czosnku, podsmażamy ok 30 sekund, zalewamy bulionem, dodajemy świeży i suszony estragon, przykrywamy i na minimalnym ogniu dusimy ok. 3 minut. Po tym czasie dodajemy śmietankę, doprowadzamy do wrzenia i cały czas mieszamy dopóki sos nie zgęstnieje. Doprawiamy solą i pieprzem według uznania.

    Szparagi podajemy z sosem i młodymi ziemniaczkami, chociaż dodatki możecie oczywiście dobrać sami:)
    Przed podaniem dekorujemy listkami estragonu... Smacznego! :)

  • Link31.03.2012 :: 16:24

    Nadziewany por

    Komentuj (0)



    Ostatnio miałam ogromną ochotę na canneloni,ale po zimie czas zrezygnować z pysznych włoskich makaronów i pomyśleć nad nieco mniej tuczącą alternatywą;) Dlatego zamiast canneloni postanowiłam użyć pora. Wygląda i smakuje świetnie, nie jest czasochłonne, więc to dobra propozycja na sobotni obiad.

    Składniki:
    +ok. 400g wołowego mięsa mielonego
    +3-4 grube pory
    +1 mała cebula
    +2 ząbki czosnku
    +mały koncentrat pomidorowy
    +2 łyżki oliwy
    +pół szklanki bulionu
    +łyżka przyprawy do mięsa mielonego
    +łyżeczka przyprawy grillowej
    +sól, pieprz, cukier
    +dowolny ser żółty
    +ser corregio

    Na patelni rozgrzewamy oliwę, wyciskamy ząbki czosnku, dodajemy pokrojoną w kostkę cebulę i mięso. Posypujemy przyprawami, dodajemy po dużej szczypcie soli, pieprzu i cukru i smażymy na średnim ogniu co jakiś czas mieszając przez 5 minut. Przykrywamy patelnię, zmniejszamy ogień i zostawiamy na małym ogniu jeszcze na ok. 10 minut. W między czasie dodajemy koncentrat , sól i pieprz do smaku, według uznania.
    Kiedy mięso będzie się smażyć, rozcinamy pory wzdłuż i zdejmujemy z nich kolejne warstwy. Tak naprawdę nie zużyjemy całych porów tylko ich 2-3 zewnętrzne warstwy ponieważ są najszersze.



    Możemy je trochę poskracać, żeby wyglądały estetyczniej, bardziej jak canneloni;). Do środka nakładamy gotowy farsz i układamy do naczynia żaroodpornego. Nagrzewamy piekarnik do 180stopni (termoobieg). Pory zalewamy połową szklanki bulionu i posypujemy startym serem oraz serem corregio. Przykrywamy folią aluminiową i pieczemy 10 minut, po tym czasie zdejmujemy folię i pieczemy jeszcze ok. 5-7 minut (obserwujemy czy por się zbytnio nie przypieka).




    Wyjmujemy z piekarnika, układamy na talerzu i dla wrażeń estetycznych posypujemy serem corregio i drobno posiekanym porem. Smacznego! :)
  • Link07.04.2012 :: 16:09

    Ciasto kokosowo brzoskwiniowe

    Komentuj (2)





    Tak, tak..w święta można sobie pozwolić na kawałek (albo dwa) pysznego ciasta. Uwielbiam piec ciasta, więc każda okazja jest dobra, żeby poszaleć. Tym razem postawiłam na pachnące ciasto z brzoskwiniami. Nie macie pojęcia jaki wspaniały aromat unosi się teraz w domu! Ciasto jest pachnące kokosem i mokre (co najbardziej lubię w ciastach). Robi się je szybko i przyjemnie a na świątecznym stole na pewno zrobi furorę (tzn mam taką nadzieję:) )

    Składniki:
    +100 g masła
    +100g cukru
    +2 jajka
    +150 ml mleka
    +1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
    +250g mąki
    +brzoskwinie w puszce
    +polewa czekoladowa
    +wiórki kokosowe (ok. 60g)

    W głębokiej misce mieszamy ciepłe masło z cukrem i jajkami. Do mąki dosypujemy proszek do pieczenia i stopniowo dosypujemy do miski mieszając mikserem. Na zmianę dolewamy mleko i dosypujemy mąki. Ciasto powinno być kremowej i gęstej konsystencji. Jeżeli się nie klei dolewamy mleka, jeżeli jest zbyt rzadkie - dosypujemy mąki. Do gotowej masy dodajemy wiórki kokosowe oraz pokrojoną połówkę brzoskwini (ja użyłam jednej).
    Tortownice smarujemy masłem i posypujemy bułką tartą. Wylewamy ciasto do piekarnika i pieczemy na 180stopniach (termoobieg) przez 40 minut.
    Po wyjęciu z piekarnika przykrywamy szmatką i odstawiamy na pół godziny.
    W rondelku rozpuszczamy polewę (zgodnie ze wskazówkami producenta) i wylewamy na ciasto. Posypujemy wiórkami kokosowymi i czekamy aż polewa zastygnie.

    A teraz zostało tylko delektować się delikatnym słodkim smakiem i modlić się, żeby kalorie poszły..... w niepamięć;)
  • Link07.04.2012 :: 17:06

    Cynamonowo miodowe nóżki z grillowaną cukinią

    Komentuj (0)



    Zanim usiądę przy świątecznym stole zapragnęłam ugotować coś lekkiego i aromatycznego. Uwielbiam wymyślać marynaty do mięs i tym pierwsze skrzypce zagrał miód i cynamon. Oczywiście marynata ma wiele innych składników, ale wszystkie razem tworzą harmonię smaków. Do tego grillowana cukinia z papryką i zdrowy obiad gotowy.

    Właściwie jedyny etap tego dania przy którym trzeba stać w kuchni dłużej niż 5 minut to marynata. Choć to też można zrobić szybciej niż w 5 minut...
    Oto składniki na marynatę:
    +3 łyżki oliwy
    +łyżeczka oleju sezamowego
    +3 łyżki pikantnego ketchupu
    +3 łyżki sosu sojowego
    +sok z jednej cytryny
    +4-5 łyżek miodu
    +czubata łyżeczka cynamonu
    +łyżeczka ziół do drobiu i przyprawy grillowej

    Oprócz powyższych składników będziemy potrzebować oczywiście nóżki z kurczaka (u nas było ok. 8), cukinię i paprykę.

    Wszystkie podane wyżej składniki do marynaty mieszamy w głębokiej misce. Wkładamy nóżki, mieszamy, przykrywamy naczynie folią spożywczą i odstawiamy na conajmniej 2 godziny.
    Piekarnik nagrzewamy do 180stopni.
    Kurczaka razem z marynatą wrzucamy do worka do pieczenia, zamykamy worek i wkładamy do piekarnika na ok. 45 minut.
    15 minut przed koncem pieczenia zabieramy się za warzywka. Paprykę kroimy w cienkie paski a cukinię kroimy w poprzek, w plastry (szeroką obieraczką albo łopatką do sera). Paprykę i cukinię wrzucamy na grillową patelnię (nowy nabytek, jestem szczęśliwa:)) i grillujemy ok. 10 minut. Można doprawić solą czosnkową i pieprzem.

    Smacznego:))
  • Link13.04.2012 :: 19:40

    Zrazy wołowe

    Komentuj (0)



    Moja propozycja na weekendowy obiad. Tym razem tradycyjnie... Baaardzo dawno nie jadlam zrazów, więc postanowiłam zrobić je właśnie dziś. Najlepsze zrazy robi mój tata i to właśnie smak tych zrazów z dzieciństwa był dla mnie inspiracją. Przepis jest prosty, tak jak proste jest danie:)

    +0,5 kg ligawy wołowej
    +2 ogórki kiszone
    +1 cebula
    +2 łyżki musztardy sarepskiej
    +3-4 liście laurowe
    +kilka ziarenek ziela angielskiego
    +szklanka bulionu wołowego
    +2 łyżki mąki
    +2 łyżki oliwy
    +sól i pieprz

    Wołowinę kroimy w plastry i rozbijamy tłuczkiem. Rozbite plastry nacieramy pieprzem, solą i smarujemy cienką warstwą musztardy. Ogórka kroimy w paski, kładziemy po jednym pasku na jeden plaster mięsa i zawijamy. Wygodniej będzie spiąć roladki wykałaczką, żeby nie rozpadły się na patelni.
    Na patelni rozgrzewamy oliwę. Zrazy w tym czasie obtaczamy w mące i kładziemy na patelnie. Obsmażamy ze wszystkich stron ok. 3 minut.
    W tym czasie obieramy cebulę i kroimy w piórka. Wrzucamy na patelnię.
    Gdy obsmażymy zrazy zalewamy je bulionem (dobrze mieć w pogotowiu więcej niż szklankę na wypadek gdyby sos wyparował). Dodajemy liście laurowe, ziele angielskie i ew. sól i pieprz dla smaku (choć nie jest to konieczne bo bulion już jest słony). Zmniejszamy ogień , przykrywamy patelnie i dusimy ok. 1,5 godziny. Co jakiś czas trzeba sprawdzać czy mięso już jest miękkie i czy sos nie wyparował.

    Zrazy świetnie komponują się z kaszą gryczaną. Do tego sałatka z roszponki, ogórka i zielonej papryki i obiad gotowy:) Polecam!
  • Link22.04.2012 :: 17:52

    Grillowana pierś na purée w sosie cytrynowo szafranowym

    Komentuj (0)





    Dzisiaj pierwszy obiad zjedzony przy stoliku na balkonie, pogoda przepiękna - trzeba przyznać, że na świeżym powietrzu jedzenie smakuje lepiej :) Dzisiaj na celowniku jest szafran - przyprawa tak aromatyczna i wyjątkowa w swoim smaku, że każde danie ze szczyptą szafranu nabiera iście królewskiego smaku. Szafranowo-cytrynowy sos delikatnie miesza się z puszystym puree, na którym ułożona jest soczysta pierś z kurczaka i chrupiąca grillowana cukinia. Niebo w gębie!

    Zanim będziemy grillować przygotujemy marynatę do mięsa:
    +2 łyżki sosu sojowego
    +1 łyżka oliwy
    +1 łyżka octu winnego
    +2 łyżki soku z cytryny
    +szczypta pieprzu
    +łyżeczka przypawy grillowej
    +łyżeczka rozmarynu

    Reszta składników:
    +2 piersi kurczaka
    +1 cukinia
    +1 średnia cebula czosnkowa (lub czerwona)
    +sól, pieprz
    +100ml bulionu
    +nitki szafranu(ciężko podać gramaturę - ilość taka jak na czubku łyżeczki)
    +sok z cytryny (ok. pół cytryny)
    +śmietana do zup i sosów 18% 200g
    +kilka ziemniaków
    +łyżka masła
    +łyżka mleka

    Składniki marynaty mieszamy w misce. Piersi kurczaka wkładamy do marynaty i odstawiamy na ok. 2 godziny.
    Po tym czasie obieramy ziemniaki, kroimy w kostkę, wkładamy do osolonej wody i gotujemy na małym ogniu.
    Cukinię myjemy i obieraczką kroimy w cienkie plasterki. Cebulę obieramy i kroimy w ćwiartki.

    Czas na sos - to banalna i szybka sprawa:) Do rondelka wlewamy bulion, sok z cytryny, dodajemy szafran,pieprz i odrobinę soli. Gdy się zagotuje dodajemy śmietankę i mieszamy enegricznie aż powstanie kremowy sos. Czekamy aż ponownie się zagotuje i zdejmujemy z ognia.

    Kurczaka wyjmujemy z marynaty. Układamy na patelni grillowej (bez tłuszczu!). Dodajemy cukinię, cebulę i grillujemy ok. 25-30 minut (zależy od grubości piersi).

    Ugotowane ziemniaki odcedzamy, dodajemy łyżkę masła, łyżkę mleka i rozgniatamy na jednolitą masę.
    Powstałe puree układamy na talerzu. Na puree kładziemy pierś kurczaka oraz grillowane warzywa. Całość podlewamy cytrynowo-szafranowym sosem i.....delektujemy się smakiem;)
    Dla zróżnicowania kolorystycznego możemy posypać odrobiną szafranu:)





  • Link05.05.2012 :: 17:19

    Schab z orzechami

    Komentuj (0)



    Po beztroskiej majówce, obiadach w mazurskich restauracjach, smażonych rybkach i ogólnej gastronomicznej rozpuście czas wrócić do liczenia kalorii;) Na szczęście już dawno temu odkryłam, że zdrowe jedzenie jest również smaczne i łatwe w przygotowaniu dlatego dziś proponuję roladki schabowe z pyszną orzechową masą w środku:) Przygotowanie tego dania łącznie z pieczeniem zajmie wam nie dlużej niż 40 minut:)

    Potrzebne składniki:
    +360g schabu w plastrach
    +50g orzechów włoskich
    +łyżka płynnego miodu
    +natka pietruszki
    +łyżka musztardy
    +sól i pieprz

    W blenderze rozdrabniamy orzechy włoskie. Dodajemy drobno posiekaną natkę (pół pęczka), łyżkę musztardy i miodu. Mieszamy do momentu połączenia się skladników i uzyskania gęstej orzechowej masy.

    Plastry schabu rozbijamy, nacieramy solą, pieprzem i smarujemy warstwą masy orzechowej. Zawijamy w roladki, wkładamy do "rękawa" i pieczemy w temperaturze 180stopni 15-20 minut (w zaleznosci od grubości plastrów).

    Danie serwujemy z warzywami ugotowanymi na parze. Proste , prawda? :)
    Smacznego!
  • Link06.05.2012 :: 12:10

    Frittata warzywna

    Komentuj (1)



    Kto jadł, ten wie, że frittata to nic innego jak jajeczny placek z dodatkami. Spotkałam się w różnymi wersjami tego śniadaniowego dania - z wersją smażoną, pieczoną z ziemniakami (wygląda jak tarta) i innymi, które dobrze znamy z programów i czasopism kulinarnych. Postanowiłam więc poszukać kolejnego urozmaicenia. Unikam smażenia więc to danie udało mi się wykonać bez grama tłuszczu, a do tego wybrałam formę "babeczek". Wyglądają apetycznie:)

    Do przygotowania na 2-3 osoby będą potrzebne:
    +6 jajek
    +pół cukinii
    +pół papryki
    +świeży szczypiorek i natka pietruszki
    +1 mała cebula
    +sól i pieprz

    Cukinię kroimy w cienkie pasterki, paprykę w cienkie paski, cebulę w drobną kostkę. Wszystkie warzywa wrzucamy na patelnię grillową i grilujemy ok. 5-6 minut. Jeśli nie macie patelni grillowej mozecie uzyc zwykłej patelni i odrobiny oliwy. W tym czasie rozbijamy jajka i w wysokim naczyniu mieszamy z posiekaną natką i szczypiorkiem. Dodajemy sól i pieprz (według uznania, ja wolę posolic mniej, a dosolić później niż jeść za słone;))
    Ponieważ nasza wersja jest pieczona do jajek dodajemy 1 łyżkę mąki pełnoziarnistej i pół łyżeczki proszku do pieczenia. Dokładnie mieszamy, żeby nie było grudek. Trzepiemy do momentu uzyskania gładkiej masy (wpuszczamy trochę powietrza, będzie bardziej puszyste).
    Zgrillowane warzywa dodajemy do jajek, mieszamy i nalewamy porcje do silikonowych foremek. Mi wyszło 8 babeczek, takie solidne śniadanie;)
    Wstawiamy do piekarnika na 150 stopni (termoobieg) na 10 minut. Wyjmujemy z foremek i delektujemy się naszą frittatą:)
  • Link12.05.2012 :: 19:10

    Grillowane krewetki z lekkim sosem cytrynowym

    Komentuj (6)



    Patelnia grillowa była zdecydowanie najlepszym zakupem w mojej kuchni. Od niedawna przygotowuje na niej wszystko beztłuszczowo – zarówno mięso jak i warzywa. Dzisiaj proponuje Wam pyszny, aromatyczny obiad bez grama tłuszczu. Za to znajdziecie w nim mnóstwo wartości odżywczych i wspaniałego smaku. Obiad jest lekki, więc po zjedzeniu go na pewno nie będziecie mieli wyrzutów sumienia. Szczególnie polecam na gorące dni:)

    Zanim podamy danie, musimy zrobić marynatę , w której poleżą krewetki.
    Składniki potrzebne do marynaty:
    +sok z połowy cytryny
    +pół łyżeczki imbiru
    +łyżka sosu sojowego
    +łyżeczka oleju sezamowego
    +sól czosnkowo-ziołowa i pieprz
    +natka pietruszki
    +i naturalnie krewetki (królewskie, black tiger, ok. .30-50 sztuk na dwie osoby)

    Wszystkie składniki mieszamy w misce. Proporcje soli i pieprzu zależą od Waszego uznania, ja dodaje dużą szczyptę soli i trochę mniejszą pieprzu. Natkę przed dodaniem do mieszanki bardzo drobno siekamy.
    Teraz do marynaty wkładamy obrane i opłukane krewetki. Mieszamy i trzymamy w lodówce ok. 3-4 godzin.

    Właściwe przygotowanie zajmie nam jakieś 15 minut. Zdrowa kuchnia to spora oszczędność czasu:)
    Krewetki wyjmujemy z marynaty i układamy na patelni grillowej. Ja do tego dania podałam jeszcze grillowane warzywa, więc ułożyłam je na patelni trochę wcześniej.
    Krewetki grillują się bardzo szybko a przy tym o połowę zmniejszają swoją objętość więc warto o tym pamiętać zanim zaczniemy je przygotowywać. Po 5-6 minutach krewetki możemy zdjąć z ognia.

    Nasz cytrynowy sos jest równie prosty i szybki w wykonaniu. Potrzebować będziemy:
    +1 jogurt naturalny
    +3 łyżki soku z cytryny
    +szczypta imbiru, kurkumy (dla koloru) i soli
    +łyżeczka cukru trzcinowego

    Tu żadnej skomplikowanej procedury również nie ma. Składniki po prostu mieszamy tak by stworzyły jednolity sos.
    Krewetki podajemy z sosem i grillowanymi warzywami. Ja już swoje zjadłam, a Wy? :)

  • Link26.05.2012 :: 16:36

    Nadziewane pieczone ziemniaki

    Komentuj (0)



    ...Czyli znane Jacket Potatoes, które można przyrządzać na milion sposobów z przeróżnymi składnikami. No cóż... pod koniec miesiąca nie spodziewajcie się szafranu i łososia;) Jednak zanim doczekam się upragnionej wypłaty uruchamiam swoje pokłady kreatywności i odkrywam, że niskobudżetowe dania są równie dobre jak te, w które trzeba troszkę więcej zainwestować. Co więcej, to danie jest wybitnie proste a więc stanowi dobrą alternatywę dla codziennej kuchni.
    Potrzebne składniki:
    +ok. 6 ziemniaków
    +2 puszki tuńczyka
    +pół zielonej papryki
    +mała cebula
    +mała puszka kukurydzy
    +starty żółty ser
    +łyżka ziół prowansalskich
    +kilka łyżek oliwy
    +sól i pieprz
    +kilka łyżek śmietany 18%
    +szczypiorek

    Ziemniaki myjemy dokładnie (jeśli jest na nich dużo ziemi,możemy je wyczyścić szczoteczką). Te, które ja kupiłam były podłużne, więc wydrążyłam w nich wgłębienie na farsz (najlepiej wydłubuje się łyżeczką). Następnie smarujemy ziemniaki oliwą, posypujemy solą, pieprzem i ziołami prowansalskimi. Bardzo ważne jest żeby przed wstawieniem do piekarnika ponakłuwać ziemniaka widelcem (dzięki temu szybciej się upiecze i nie popęka). Ustawiamy piekarnik na 180stopni (termoobieg), układamy ziemniaki na folii i wstawiamy na godzinę.
    W tym czasie zrobimy farsz. Odlewamy wodę z tuńczyka i kukurydzy, cebulę obieramy i kroimy w drobną kostkę, podobnie kroimy paprykę. Mieszamy wszystkie składniki w misce. Ścieramy na tarce ser żółty i mieszamy z resztą składników.
    5-7 minut przed końcem pieczenia nakładamy farsz na ziemniaki.



    Wyjmujemy z piekarnika, nakładamy odrobinę śmietany (kwaśna świetnie pasuje do ziemniaków), posypujemy szczypiorkiem i gotowe:) Oto przepis jak niedużym nakładem pracy i pieniędzy najeść się dobrych rzeczy. Smacznego i do zobaczenia po wypłacie;)
  • Link07.06.2012 :: 16:46

    Tarta szparagowa z fetą

    Komentuj (1)



    Tarta to wbrew pozorom szybkie i proste danie a co najważniejsze - można na nią położyć cokolwiek lubimy, więc ilość możliwych wariacji jest nieskończona. Sezon na szparagi jest widoczny i u mnie w kuchni... w połączeniu z puszystą masą z fety smakują wspaniale, ale może nie będę już zachwalać tylko przejdziemy do rzeczy!:)

    Ciasto przygotowałam według podstawowego przepisu:
    +500 g mąki
    +1 łyżeczka soli
    +250 g zimnego masła
    +2 łyżki oleju lub oliwy
    +ok. 1/2 szklanki wody

    Makę trzeba posiekać z zimnym masłem, dodać olej, sól i stopniowo wlewać wodę zagniatając ciasto (powinno być jednolite). Powyższe proporcje wystarczają na dwie tarty o średnicy 24cm... ja mam blachę o średnicy 30cm więc trochę ciasta mi po prostu zostało. Ciasto formujemy w dwie kule i zawijamy w folię spożywczą. Wkładamy do lodówki na ok. 30 minut.

    W tym czasie przygotujemy masę z fety i szparagi.
    Reszta potrzebnych składników to:
    +140g fety
    +3 łyżki gęstej śmietany 18%
    +ulubione zioła - ja dodałam pieprz, suszoną natkę, koperek oraz posiekałam świeże listki melisy

    Składniki dokładnie mieszamy do momentu uzyskania gęstej pasty. Nie solimy gdyż feta jest już wystarczająco słona!

    I oczywiście szparagi!! :) Najlepiej cały pęczek. Wkładamy do osolonej wody (na stojąco), gotujemy ok 5-6 minut. Zielone szparagi nie potrzebują długiego gotowania. Odcedzamy i kroimy je wzdłuż (dzielimy na połowy).



    Rozgrzewamy piekarnik do 200 stopni...
    Ciasto wyjmujemy z lodówki i rozprowadzamy na blasze. Najlepiej mieć blachę specjalnie do pieczenia tarty - mnie niestety zaskoczył wczoraj sklepowy asortyment i ciasto musiałam ułożyć na blasze do pizzy, dlatego brzegi ciasta nie wyglądają idealnie (zsunęły się i są nierówne). Ciasto trzeba rozprowadzić jak najbardziej równomiernie. Ciasto nakłuwamy widelcem i przykrywamy papierem do pieczenia. Wkładamy do piekarnika na ok. 15 minut

    Po tym czasie wyjmujemy. Ciasto smarujemy masą z fety i na niej układamy ugotowane szparagi. Z wierzchu możemy posypać serem żółtym. Wstawiamy ponownie do piekarnika na ok. 5 minut.
    Gotowe:)




  • Link10.06.2012 :: 15:42

    Indyk w limonce z imbirem, melisą i trawą cytrynową

    Komentuj (0)



    Ciężko słowami opisać smak tego dania, ponieważ jest wyjątkową  mieszanką "orientalnych" składników. Jest to danie bardzo orzeźwiające - mimo, że jego podstawą jest mięso (choć mięso z indyka należy właśnie do tych lekkich). Indyk pachnie więc cytrusami,a jego smak jest wyostrzony dzięki świeżemu imbirowi i trawie cytrynowej. Dla mnie to danie to świetny przykład jak szybko można ugotować coś lekkiego ale i oryginalnego. A mówiąc szybko mam na myśli 10 minut! Bo tyle zajmuje samo przygotowanie (jeżeli wcześniej zrobiliśmy marynatę).

    Podstawowe składniki, które nadadzą smak temu daniu to limonka, melisa i świeży imbir.



    A poniżej pełna lista składników:
    +500g piersi z indyka
    +"drzewko" melisy
    +2 łyżki oliwy z oliwek
    +2 łyżki octu balsamicznego
    +świeżo starty imbir (ok. łyżka stołowa)
    +łyżka trawy cytrynowej
    +sól i pieprz
    +2 limonki

    Zanim podamy obiad, ok. 2 godzin wcześniej powinniśmy włożyć indyka do marynaty. Do miski wlewamy sok z jednej limonki, oliwę, ocet balsamiczny. Indyka kroimy w paseczki, nacieramy solą, pieprzem, startym imbirem i wkładamy do soku z limonki. Do marynaty dodajemy poszarpane listki melisy i trawę cytrynową. Całość wkładamy do lodówki i czekamy....

    Gdy już chwyci nas głód w szybki sposób przygotujemy resztę. Wyjmujemy indyka z lodówki i wrzucamy na patelnię grillową na ok. 7-8 minut.
    W tym czasie możemy przygotować na szybko sałatkę (moja sałatka składała się z mieszanki sałat, pokrojonej w kostkę nektarynki i ziaren słonecznika), ugotować makaron (ja podałam to danie z makaronem ryżowym w nitkach - robi się sam w 3 minuty). Przed podaniem soczystego indyka skrapiamy sokiem z limonki.Nie napracujemy się przy tym obiedzie, ale możemy nim zrobić duże wrażenie! Polecam:)





  • Link20.06.2012 :: 20:57

    Zupa szczawiowa

    Komentuj (0)



    Od kilku tygodni chodziła za mną zupa szczawiowa, ale było za gorąco żeby ją gotować:) Dzisiaj uznałam, że pogoda jest idealna, więc od razu po pracy wzięłam się za gotowanie. Muszę przyznać, że jedną z lepszych szczawiowych w życiu jadłam podczas majówki na Olsztyńskiej starówce.. Szybko zatęskniłam za tym smakiem i postanowiłam go odtworzyć u siebie. Oczywiście z powodzeniem;)

    Trudno mi jest ustalać proporcje do gotowania zupy bo to kwestia indywidualna. Też ciężko mi powiedzieć ile wody Wam wyparuje w trakcie gotowania, także przepis traktujcie jako wskazówkę

    Bazą tej zupy jak większości jest oczywiście rosół.
    By ugotować rosół potrzebujemy:
    +włoszczyznę
    +ćwiartkę kurczaka
    +ziele angielskie
    +liście laurowe
    +sól i pieprz

    Ja dodałam również kilka plasterków imbiru co nadało wywarowi ostrzejszego smaku.
    Obraną włoszczyznę i kurczaka gotujemy w 1,5-2l wody ok godziny. Rosół powinien mieć mocny smak, jeśli śpieszy nam się, możemy go odpowiednio doprawić.

    Teraz część właściwa...Składniki potrzebne do przemienienia rosołu w pyszną zupę szczawiową to:
    +szczaw (w słoiczku, polecam firmy rolnik)
    +3 duże ziemniaki
    +3 jajka

    Z wywaru wyjmujemy wszystkie składniki. Do garnka z powrotem powinna trafić ugotowana marchewka pokrojona w kostkę oraz kawałki kurczaka (już bez kości). Dodajemy również ziemniaki pokrojone w kostkę i szczaw. Mieszamy i gotujemy ok. 20 minut.
    W tym czasie w osobnym garnku gotujemy jajka na twardo. Przed podaniem jajka obieramy, kroimy i dodajemy do zupy. Gotowe:)

    Sekretem każdej zupy jest odpowiedni wywar. Jeśli będzie odpowiednio nasycony smakiem to nie ma szans by ta zupa Wam się nie udała. Chyba, że wybierzecie szczaw z dolnej półki (czego nie polecam). Można spróbować również z liśćmi świeżego szczawiu, choć oczywiście wymaga to większej pracy (co dla kobiety pracującej nie jest wygodne).
    Na szczęście smak wynagrodził mi wszelkie trudy, spróbujcie i Wy:) Pozdrawiam!
  • Link03.07.2012 :: 18:14

    Wieprzowina duszona w czerwonym winie z rozmarynem

    Komentuj (1)



    Jestem chyba na prawdę odważna skoro podjęłam się gotowania w tak upalny dzień! Darmowa sauna gwarantowana;) No ale taką miałam ochotę na to danie, że nic nie było w stanie mnie powstrzymać
    W smaku jest to mimo wszystko lekkie danie, z delikatnym aromatem wina i rozmarynu. Polecam w każdą pogodę;)

    Składniki :
    +360g schabu wieprzowego w plastrach
    +10-12 pieczarek
    +1 duża cebula
    +świeży rozmaryn
    +3 listki laurowe
    +200ml czerwonego wina stołowego
    +1/3 kostki do mięs rozpuszczonej w 100ml wody
    +przyprawa grillowa, ostra papryka, sól czosnkowo ziolowa, pieprz
    +2 łyżki mąki
    +makaron muszelki
    +kilka łyżek oliwy



    Wieprzowine kroimy w paski i nacieramy przyprawami. Obtaczamy w mące.
    Cebulę obieramy i kroimy w piórka, pieczarki kroimy w plasterki. Na patelni rozgrzewamy oliwę, wrzucamy cebulę, pieczarki, podsmażamy aż nabiorą ładnego koloru. Dodajemy wieprzowinę, podsmażamy jeszcze chwilę, i zalewamy winem i bulionem mięsnym.




    Dodajemy gałązki rozmarynu i liście laurowe, dodajemy szczypte soli czosnkowej i świeżo zmielonego pieprzu. Zmniejszamy ogień, przykrywamy patelnię i dusimy przez 20 minut.
    W tym czasie gotujemy makaron muszelki al dente.
    Przed podaniem dekorujemy rozmarynem:)




  • Link09.07.2012 :: 16:35

    Kremowy chłodnik z wędzonym łososiem

    Komentuj (1)



    Idealny na upalny dzień. Co tu dużo mówić - chłodnik to minimum gotowania ale maksimum smaku. Co najważniejsze jest lekki ale można się nim najeść tak samo jak gorącą zupą. Danie na wykwintny obiad ale i szybką przekąskę. Polecam wszystkim, którzy mają dość gotowania gorących potraw w upalne lato:)

    Składniki:
    +Jogurt grecki 440g
    +1 duży ogórek
    +1 duża cebula
    +pół pęczka koperku
    +płaska łyżeczka imbiru i gałki muszkatołowej
    +sok z połowy cytryny
    +sól czosnkowa i pieprz
    +2 plasterki łososia wędzonego
    +2 łyżki oliwy

    Na małej patelni rozgrzewamy oliwę. Cebulę obieramy i kroimy w kostkę. Podsmażamy ok. 3 minut.
    Zupę będziemy przygotowywać w wysokim naczyniu. No i nie obędzie się bez blendera ale każda Pani domu chyba go u siebie ma:).
    Ogórka obieramy i kroimy na kawałki (wszystko jedno jak i tak go zmiksujemy) i wkładamy do wysokiego naczynia.
    Dodajemy jogurt, sok z cytryny, przyprawy i koperek. Cebulę zdejmujemy z ognia i również dodajemy do mieszanki. Wszystko miksujemy do momentu uzyskania kremowej konsystencji. Pod koniec możemy dodać jeszcze soli lub pieprzu do smaku.
    Kroimy plasterki łososia w cienkie paski i dodajemy do zupy. Podajemy z koperkiem i grzankami. Smacznego!:)
  • Link19.07.2012 :: 18:13

    Krem z kurek

    Komentuj (2)



    Sezon na kurki nie trwa długo, więc trzeba go dobrze wykorzystać. Tegoroczny sezon postanowiłam rozpocząć pyszną kremową zupą z kurek. Zupę robi się szybko i przyjemnie a smak warto zapamiętać na długo:)

    Składniki:
    +1 litr bulionu
    +0,5kg kurek
    +2 marchewki
    +2 cebule
    +pęczek pietruszki
    +2 łyżki śmietany do zup i sosów 18%
    +50g masła
    +pół łyżeczki cynamonu i gałki muszkatołowej
    +2 łyżki sosu sojowego
    +sól i pieprz

    W wysokim garnku roztapiamy masło. Cebulę obieramy i kroimy w dowolny sposób. Wrzucamy na rozgrzane masło i dodajemy aromatyczne przyprawy. Gdy cebulka się zarumieni dodajemy kurki. Warto pamiętać, aby kurki uprzednio dokładnie umyć i oczyścić z traw i liści. Zmniejszamy ogień i dusimy kurki przez ok. 10 minut do momentu aż puszczą sok.
    Po tym czasie dodajemy bulion, pokrojone marchewki, sos sojowy i gotujemy ok. 30 minut.
    Gdy składniki będą miękkie wszystko miksujemy.
    Siekamy natkę pietruszki i dodajemy do zupy. Przed podaniem dodajemy śmietanę. Można podawać z grzankami.

    Proste i efektowne, prawda?:)
  • Link31.07.2012 :: 11:53

    Grule z pomidorami

    Komentuj (1)





    Ostatnio zupełnym przypadkiem trafiłam do restauracji góralskiej (co ciekawe było to nad jeziorem) i z ciekawości zamówiliśmy grule. Co się okazało były to grule w najprostszej postaci jaka może być, czyli po prostu pieczone ziemniaki podane z kefirem. Nie ukrywam, że spodziewałam się czegoś więcej, bo choć bazą do gruli są właśnie ziemniaki i kefir to śmiało można dodać parę innych ciekawych składników. Jeżeli coś jest dobre to dlaczego nie ma być jeszcze lepsze? Oto moja propozycja na to tradycyjne danie!

    Składniki:
    +1kg ziemniaków
    +350g wędzonego boczku
    +1 duży pomidor
    +1 duża cebula
    +3 ząbki czosnku
    +serek topiony 30g
    +pół pęczka natki pietruszki
    +starty ser żółty 100g
    +śmietana 18% do zup i sosów 200g
    +kefir 200g
    +2 żółtka
    +smalec do smażenia
    +sól i pieprz

    Samo pieczenie trwa najkrócej...zanim jednak wszystko ułożymy na blasze musimy przygotować poszczególne składniki. Ziemniaki obieramy i kroimy w plastry. Gotujemy w osolonej wodzie do momentu aż będą prawie gotowe (prawie, bo nie powinny się rozpadać gdy wbijamy w nie widelec). Odcedzamy i odstawiamy na bok

    W rondelku nasmarowanym smalcem podsmażamy na średnim ogniu pokrojony w kostkę boczek razem z cebulą (może być pokrojona w kostkę bądź w "piórka"). Boczek trzeba cały czas mieszać żeby nie przywierał do dna.

    Pomidora zalewamy wrzątkiem i zdejmujemy z niego skórkę. Kroimy w plastry.

    Blachę smarujemy masłem i posypujemy bułką tartą. Układamy warstwę ziemniaków, na to wysypujemy smażony boczek i przykrywamy to plastrami pomidora.

    Teraz czas na przygotowanie sosu. Do naczynia wlewamy śmietanę, kefir, wbijamy 2 żółtka i wkładamy serek topiony. Wyciskamy ząbki czosnku. Drobno siekamy natkę pietruszki i również dodajemy do sosu. Wszystko dokładnie miksujemy. Dodajemy pieprz i sól (z solą ostrożnie - boczek jest dość słony)
    Gotowym sosem polewamy nasze danie. Na to kładziemy kolejną warstwę ziemniaków i całość posypujemy serem.

    Pieczemy ok. 15 minut w piekarniku ustawionym na termoobieg ok. 180stopni.

    Smacznego:)







  • Link15.08.2012 :: 14:40

    Swojskie sushi czyli trochę inne gołąbki

    Komentuj (1)



    Pomysł dojrzewał w mojej głowie już dłuuugo, natomiast brakowało czasu i sił. Ale nareszcie udało się zrealizować mój niecodzienny pomysł na gołąbki. Ten przepis to połączenie tradycyjnej polskiej kuchni i przysmaku ze wschodu, którego możemy spróbować w co drugiej knajpie na rogu. Wysyp knajp sushi budzi we mnie pewnego rodzaju bunt pt "cudze chwalicie swego nie znacie!". Dla tych, którzy bez sushi nie wyobrażają sobie życia - specjalne gołąbki podane w niecodzienny sposób. A smakuje? swojsko i wspaniale!

    Do naszych "sushi" gołąbków potrzebujemy:
    +500g mięsa mielonego wieprzowego
    +1 torebka ryżu długoziarnistego
    +1 kapusta pekińska
    +1 duża cebula
    +2 ząbki czosnku
    +2 łyżki soku z cytryny
    +2 żółtka
    +przyprawa do mięsa mielonego
    +pół łyżeczki kminku
    +sól ziołowa
    +pieprz

    Na początek przygotujemy sobie poszczególne składniki. Kapustę obdzieramy ze zewnętrznych liści, resztę liści obdzieramy. W dużym garnku gotujemy wodę, solimy i delikatnie wkładamy liście kapusty. Zmniejszamy ogień maksymalnie, przykrywamy i trzymamy we wrzątku do 10 minut. Gdy będą miękkie (ale nie rozpadające się) wyjmujemy z wody i suszymy ręcznikiem papierowym.
    W osobnym garnku gotujemy ryż (również w osolonej wodzie). Akurat w tym przypadku nie musimy kurczowo trzymać się czasu gotowania. Troszkę przegotowany ryż będzie nawet lepszy, ponieważ dobrze sklei nasze "sushi".
    Obieramy cebulę i kroimy w drobną kostkę. Czosnek również obieramy. Na patelni roztapiamy gruby plasterek masła. Wyciskamy czosnek i dodajemy cebulę. Smażymy ok. 5 minut po czym dodajemy mięso. Dodajemy przyprawy wg uznania i sok z cytryny. Mięso cały czas mieszamy smażąc na niewielkim ogniu. Pod koniec smażenia (po ok. 10 minut) dodajemy dwa żółtka i mieszamy. Zdejmujemy z ognia.
    Teraz najtrudniejsza misja:) Na blasze rozkładamy sobie liście kapusty. Nakładamy na nie warstwę ryżu i warstwę mięsa. Przyciskając farsz do liścia, zawijamy go. Jeśli farszu jest zbyt dużo i liść nie chce się domknąć. Możemy go drugą stroną ułożyć na drugim liściu - wtedy na pewno będzie się trzymać:)



    Teraz przejdźmy do drugiej bardzo istotnej rzeczy w tym daniu. Nie ma dobrych gołąbków bez sosu pomidorowego. Mój przepis na sos pomidorowy jest niezawodny, choć każdy kto trochę gotuje wie, że bez dobrych pomidorów i najlepszy przepis jest do niczego. Także jeśli chcecie aby wasz sos pomidorowy był "wisienką na torcie" tego dania musicie zadbać o to, żeby pomidory były dobrej jakości. A oto składniki:

    +2 duże pomidory
    +jeden mały koncentrat pomidorowy
    +0,2 bulionu
    +sól ziołowa i pieprz
    +pół łyżeczki cynamonu
    +pół pęczka koperku

    Pomidory zalewamy wrzątkiem i po chwili wyjmujemy. Zdejmujemy z nich skórkę i kroimy w kostkę. W rondelku podgrzewamy bulion, dodajemy pomidory, koncentrat i przyprawy. Gotujemy ok. 10 minut na małym ogniu. Całość miksujemy i ew jeszcze doprawiamy wg uznania. Można też zagęścić odrobiną mąki. Na koniec dodajemy drobno pokrojony koperek i sos jest gotowy do podania!

    Nasze "gołąbki" są już prawie gotowe. Zanim jednak je podamy, trzeba je pokroić i ułożyć na talerzu. Ponieważ danie jest kruche i delikatne trzeba to robić bardzo ostrożnie i tylko przy użycia bardzo mocno naostrzonego noża. Niby szczegół ale jakże istotny jeśli chcemy, żeby nasze gołąbki przyjęły kształt sushi:)
    Gołąbki polewamy sosem pomidorowym...i delektujemy się smakiem!


  • Link19.08.2012 :: 13:53

    Domowe pełnoziarniste tagiatelle z oliwą czosnkową-chilli i świeżymi ziołami

    Komentuj (0)



    Nie od dziś wiadomo, że najlepsze jest to, co domowe. Nie ukrywam, że zazwyczaj używam w kuchni gotowego makaronu, ale dziś postanowiłam zrobić go sama. I chyba od dziś będę robić zawsze swój makaron, bo jest to proste, tanie a smak takiego domowego makaronu jest o niebo lepszy od tego ze sklepowej półki.
    Do tego postanowiłam przygotować smakową oliwę i posiekać świeże zioła. Do takiego dania naprawdę już nic nie trzeba. Jest lekki, aromatyczny i zdrowy. No to do dzieła:)

    Jeśli planujecie swój domowy makaron zjeść ze smakową oliwą, dobrze jest, przygotować ją kilka dni wcześniej. Do karafki, lub słoiczka wlewamy oliwę z oliwek, dodajemy 2-3 posiekane ząbki czosnku i pokrojoną papryczkę chilli. Dodajemy łyżeczkę soli ziołowej i szczyptę pieprzu. Zamykamy i czekamy aż się "przegryzie". Potrwa to min. 2-3 dni.



    Przejdźmy do rzeczy najistotniejszych, czyli do makaronu. Przepisów w sieci jest milion i każdy jeden wskazuje na inne proporcje. Najlepiej proporcje ustalać na oko, ale wiadomo, że nie każdy takie oko ma. Moje proporcje się sprawdziły także możecie śmiało korzystać z tego przepisu

    Składniki:
    +200g mąki pełnoziarnistej (lub zwykłej)
    +1 jajko
    +1 żółtko
    +płaska łyżeczka soli
    +łyżka wody lub oliwy

    Do miski wsypujemy mąkę, wbijamy jajko i jedno żółtko, dodajemy sól i ugniatamy ciasto dodając odrobinę wody. Ciasto jest dobre jeśli jest jednolite i się nie klei. Jeśli się klei posypujemy mąką.
    Stolnicę lub blat wysypujemy mąką, dzielimy ciasto na dwie części i kolejno rozwałkowujemy na jak najcieńsze "placki". Rozwałkowane ciasto zostawiamy na min. 30 minut aby troszkę przeschło.
    Po tym czasie ostrym nożem kroimy w dowolny kształt. Ja podzieliłam makaron w grube długie wstążki czyli tagiatelle, ale Wasz makaron może przybrać dowolny kształt:)
    Pokrojony makaron wkładamy do wrzącej osolonej wody i gotujemy 3-5 minut po czym odcedzamy i podlewamy zimną wodą.



    Ugotowany makaron mieszamy z ulubionymi ziołami. Ja posiekałam bazylię i kolendrę, ale można też użyć tymianku, melisy, mięty. Pokrapiamy makaron smakową oliwą i delektujemy się smakiem:)

  • Link26.08.2012 :: 13:47

    Placki marchewkowo-słonecznikowe z kefirową pianką

    Komentuj (0)



    Słodko słony smak tego dania gwarantuje, że przypadnie ono do gustu szerokiej publiczności. Do dania użyłam spienionego kefiru, ponieważ jego kwaśny smak świetnie komponuje się z delikatną marchewką. Placki marchewkowe polecam nie tylko na upalne dni. Można je szykować na przyjęcia z różnymi sosami, podawać jako kolację bądź lekką przekąskę.

    Składniki:
    +3 duże marchewki
    +1,5 szklanki mąki pełnoziarnistej
    +3 łyżki oliwy
    +2 jajka
    +1/3 szklanki wody
    +sól i pieprz
    +łyżeczka curry
    +łyżeczka cukru pudru
    +pół łyżeczki imbiru
    +pół łyżeczki cynamonu
    +pół łyżeczki proszku do pieczenia

    Marchewki obieramy i obieraczką ścieramy w plasterki. Do miski wsypujemy mąkę, wbijamy jajka, dodajemy przyprawy, proszek do pieczenia i starte marchewki. Ugniatamy tak żeby ciasto posklejało plasterki marchewki (możemy dodawać na przemian oliwę, wodę i podsypywać mąką cały czas ugniatając, dopóki ciasto nie otrzyma pożądanej konsystencji)
    Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni po czym na papierze do pieczenia układamy porcje ciasta. Posypujemy na wierzchu ziarnami słonecznika. Pieczemy ok. 20 minut na termoobiegu.



    Z podanych proporcji powinno wyjść 5-6 placków. Do placków możemy użyć dowolnego sosu. Ja spieniłam blenderem (trzepaczką) zimny gęsty kefir. Smaki, które będą również pasować do tego dania to sosy paprykowe, z serka topionego bądź indyjskie z nutą curry i mleczka kokosowego.
    Smacznego:)





  • Link09.09.2012 :: 17:36

    Indyk pieczony z serem pleśniowym w sosie porzeczkowym

    Komentuj (0)



    Moje ulubione przepisy, to te, które opierają się na połączeniu mięsa z owocami. Niestety nie każdy lubi słodkie owoce komponowane z mięsem, takie jak śliwki, brzoskwinie czy ananas. Dlatego dzisiaj proponuję coś bardziej wytrawnego. To lekkie danie zapewni Wam ciekawe kulinarne doznania. A to za sprawą wielu smaków i aromatów występujących w tym daniu. Delikatne mięso indyka oprószone serem pleśniowym, wyłaniający się ze środka aromat pomarańczy i kolendry, a na wierzchu kwaśne porzeczki z aromatem cynamonu i to wszystko wyśmienicie gra ze sobą na jednym talerzu. Polecam:)

    Składniki:
    +Sznycle z indyka 500g
    +Sok z połowy pomarańczy
    +2 łyżki sosu sojowego
    +szczypta imbiru (jeśli świeży to starta łyżeczka)
    +sól czosnkowa
    +pieprz
    +2 łyżki oliwy
    +posiekana pietruszka i kolendra
    +plasterek sera pleśniowego lazur

    Sos porzeczkowy:
    +70g porzeczek
    +sok z połowy pomarańczy
    +100ml wody
    +łyżka octu balsamicznego
    +łyżeczka cukru
    +szczypta cynamonu i soli
    +szczypta mąki ziemniaczanej



    Mięso nacieramy odpowiednio wcześniej solą czosnkową, świeżym imbirem oraz pieprzem. Do worka do pieczenia wkładamy sznycle, zalewamy sokiem z pomarańczy, sosem sojowym, oliwą i dodajemy posiekane zioła. Wszystko dokładnie mieszamy i odstawiamy na ok. 2 godziny, żeby się wszystko razem "przegryzło".
    Nagrzewamy piekarnik do 180 stopni (termoobieg). Mięso pieczemy w worku ok. 20 minut.
    Po wstawieniu mięsa do piekarnika możemy zająć się sosem.
    Do rondelka wlewamy sok z pomarańczy, wodę, dodajemy porzeczki, ocet balsamiczny, przyprawy i gotujemy na małym ogniu ok. 15 minut. Po tym czasie miksujemy całość i jeszcze chwilę podgrzewamy zagęszczając sos odrobiną mąki ziemniaczanej.
    Dodatki dowolne (może to być makaron pełnoziarnisty, młode ziemniaczki, albo po prostu sałata skropiona octem balsamicznym). Voilà!
  • Link07.10.2012 :: 22:20

    Szczupak w pomarańczach i kiwi

    Komentuj (0)



    To danie to ogromne źródło witamin i białka. Pomijając kwestie zdrowotne jest po prostu pyszne! Delikatne aromatyczne mięso szczupaka, z puszystym maślanym puree i orzeźwiającymi owocami to wspaniałe "wspomnienie lata" pod każdym względem.

    Składniki:
    +2-3 filety szczupaka
    +2 pomarańcze
    +1 kiwi
    +suszona natka pietruszki
    +szczypta cynamonu
    +łyżeczka octu balsamicznego
    +łyżeczka oleju sezamowego
    +100ml bulionu
    +łyżka oliwy
    +łyżeczka cukru
    +łyżka skórki pomarańczowej
    +sól i pieprz

    Co najmniej dwie godziny wcześniej nacieramy filety solą i pieprzem i natką pietruszki.
    W rondelku na małym ogniu mieszamy bulion, sol z 1 pomarańczy, sok z połowy kiwi, ocet, olej sezamowy, oliwę i cukier. Dokładnie mieszamy i zalewamy filety. Na wierzch ścieramy skórkę pomarańczy. Wszystko wkładamy do worka do pieczenia i odstawiamy na 1-2 godziny.



    Rozgrzewamy piekarnik do 180 stopni. W tym czasie gotujemy ziemniaki w osolonej wodzie.
    Rybę wkładamy do piekarnika na ok.20 minut (szczupak szybko wysycha, nie można piec go dłużej niż 30 minut).
    Ugotowane ziemniaki rozgniatamy z masłem i odrobiną mleka.
    Na ziemniakach układamy filet i przyozdabiamy całość cząstkami pomarańczy i kiwi, polewamy sosem z pieczenia.



    Smacznego!:)

  • Link14.10.2012 :: 19:41

    Torcik miętowy

    Komentuj (0)



    Tak tak. Ten torcik zrobiłam ponieważ w rodzinie mamy kolejną okazję do świętowania - tym razem chrzest. Tort spotkał się z wielkim uznaniem przy rodzinnym stole. Co najważniejsze - jest leciutki (konsystencja pianki), świeży, nie za słodki i wyjątkowy w smaku. Polecam wszystkim, którym znudziły się klasyki:)

    Składniki:
    +1l śmietanki kremówki 30/36%
    +spód tortowy (można upiec samodzielnie)
    +1 "drzewko" mięty
    +4 łyżeczki żelatyny
    +100 ml mleka
    +6 łyżek cukru pudru
    +2 śmietan-fixy
    +2 opakowania galaretki agrestowej

    Najlepiej zaplanować wykonanie tego tortu dzień wcześniej ponieważ musimy odczekać parę godzin między nałożeniem jednej i drugiej warstwy.
    Do formy wkładamy spód tortowy (innym razem umieszczę przepis na spód).
    Drzewko miętowe obrywamy z listków i wkładamy do blendera (ja mam takie małe pudełko do kruszenia lodu albo rozdrabniania nasion). Rozdrabniamy listki na bardzo drobne kawałeczki.
    600ml mocno schłodzonej śmietanki wlewamy do głębokiej miski. W trakcie ubijania dodajemy jeden śmietan fix, rozdrobnioną miętę i ok. 4 łyżek cukru pudru.
    Do rondelka wlewamy 100ml mleka. Na malutkim ogniu podgrzewamy i dodajemy stopniowo 4 łyżeczki żelatyny cały czas mieszając. Nie wolno mieszany zagotować! Zdejmujemy z ognia, przelewamy do szklanki i czekamy aż troszkę ostygnie.
    Cały czas ubijając śmietanę wlewamy mieszankę z żelatyną i ubijamy do momentu aż śmietana będzie całkowicie sztywna a żelatyna rozprowadzi się równomiernie.
    Wylewamy śmietanę na spód i wstawiamy do lodówki na min. 4 godziny.
    Drugą warstwę zaczynamy od galaretki agrestowej. Wybrałam ten smak ponieważ jest lekko kwaskowy i świetnie kontrastuje ze słodką śmietaną, ale nie przyćmiewa smaku mięty. No i oczywiście ze względu na kolor. Kupiłam galaretki szybko zastygające (w 30 minut - to znaczna oszczędność czasu). Obie galaretki rozpuszczamy w 0,5 litra gorącej wody. Odstawiamy do wychłodzenia.
    W tym czasie ubijamy pozostałe 400ml śmietanki (dosypując śmietan-fix i cukier puder). Kiedy już ubijemy śmietanę na sztywno delikatnie dodajemy ją do galaretki. Ja nie dodałam całej śmietany (odłożyłam mniej więcej połowę do ozdobienia góry). Delikatnie mieszamy śmietanę z galaretką do momentu całkowitego połączenia składników. Gdy już się połączą mieszankę możemy wylać na pierwszą warstwę. Ponownie wkładamy do lodówki na 2-3 godziny.
    Możemy użyć pozostałej śmietany do przyozdobienia tortu w dowolny sposób. Pyyycha!


  • Link20.10.2012 :: 17:55

    Indyk duszony z dynią, imbirem i cynamonem

    Komentuj (0)




    Nadszedł sezon na dynię a pomysłów na jej przygotowanie jest tysiące. Mam nadzieję, że mój pomysł was choć trochę zaskoczy. Mieszanka przypraw daje orientalny posmak, delikatny winny sos otula delikatne mięso indyka a wszystko jest pełne żywych kolorów i intensywnego aromatu. To chyba najtrafniejsze słowa by opisać to danie, ale czas słowa przemienić w czyny!

    Składniki:
    +0,5 kg piersi indyka w kostkę
    +0,4 kg dyni
    +1 cebula
    +2 ząbki czosnku
    +15g startego imbiru
    +kilka łyżek oliwy
    +100 ml bulionu
    +150 ml białego wina
    + 2 łyżki przecieru pomidorowego
    +sól
    +pieprz
    +gałka muszkatołowa (duża szczypta)
    +cynamon (pół łyżeczki)
    +łyżka mąki ziemniaczanej



    Mięso kroimy w kostkę. Nacieramy solą, pieprzem, startą gałką, i obtaczamy w mące.
    Na patelni rozgrzewamy oliwę. Wyciskamy dwa ząbki czosnku i dodajemy starty imbir. Podsmażamy ok. minuty i dodajemy mięso oraz dynię. Smażymy ok. 5 minut cały czas mieszając.
    Zalewamy mieszanką bulionu, pomidorów i białego wina. Dodajemy cynamon oraz szczyptę soli i pieprzu. Zmniejszamy ogień i przykrywamy. Dusimy ok. 20-25 minut co jakiś czas mieszając.
    Sos powinien być gęsty ponieważ mięso było obtoczone w mące. Przed podaniem dodajemy dwie łyżki śmietany i dokładnie mieszamy.
    Podajemy z dowolnym dodatkiem – mogą być to młode ziemniaczki, makaron razowy, makaron sojowy bądź ryż. Ja wybrałam makaron sojowy bo bardzo go lubię i bardzo szybko się go przygotowuje.

    Smacznego!
  • Link21.10.2012 :: 16:49

    Zupa z czerwonej soczewicy

    Komentuj (1)



    Bardzo szybkie danie, a co najważniejsze – bardzo zdrowe i pożywne. Polecam tym, którzy w niedziele nie ubijają kotletów;)

    Składniki:
    +400g czerwonej soczewicy
    +litr bulionu warzywnego
    +natka pietruszki
    +sól i pieprz

    Najpierw namaczamy soczewicę (ok. 30 minut).
    W garnku gotujemy 1 l bulionu warzywnego (z włoszczyzny lub z kostki – jeśli z włoszczyzny, musimy gotować dłużej żeby wywar nabrał smaku). Wyjmujemy warzywa (ja zostawiam tylko marchewkę, kroję ją w kostkę i wkładam z powrotem do wywaru).
    Dodajemy soczewicę i gotujemy ok. 30 minut. W trakcie gotowania siekamy drobno pół pęczka natki pietruszki i dodajemy do zupy. Dodajemy sól i pieprz według uznania.
    Wspaniała, syta zupa dla osób, które nie mają ochoty połowy niedzieli stać w kuchni i lubią smaczną, zdrową kuchnię. Polecam!

  • Link27.10.2012 :: 17:37

    Syrop imbirowo-cytrynowy

    Komentuj (1)



    No i mamy zimę. Czas wyciągnąć puchowe kurtki z szafy - niestety okres jesienno-zimowy sprzyja przeziębieniom. Możemy jednak temu zapobiec - nie tylko biorąc tabletki na odporność czy ubierając się ciepło, ale przede wszystkim stosując zdrową dietę bogatą w witaminy.
    Jednym z fantastycznych naturalnych środków na odporność jest imbir, dlatego dziś polecam Wam syrop imbirowy z cytryną, który znakomicie nadaje się do herbaty, grzanego piwa, naleśników. Ma ostro-słodki smak, fantastycznie działa na przeziębienie i równie świetnie smakuje.

    Ponieważ moje proporcje "na oko" najlepiej się sprawdzają, poniższe proporcje są orientacyjne. Ten syrop jest na tyle łatwy do wykonania, że nie można go zepsuć lekko zmieniając proporcje.

    +korzeń imbiru ok. 0,5kg
    +0,75 wody
    +1 cytryna
    +700-800g cukru

    Imbir obieramy i ścieramy na tarce (duże oczka). Zalewamy wodą i gotujemy ok. pół godziny. Rozdzielamy wywar od imbiru. Do wywaru cały czas mieszając, stopniowo dodajemy sok z cytryny i cukier. Ja dodaję również starty, już ugotowany imbir (nie wszystko, wystarczą dwie-trzy łyżki, wtedy syrop wygląda estetycznie a kawałki imbiru nie "przeszkadzają" w herbacie). Gotujemy jeszcze ok. godziny i odstawiamy do wystudzenia.

    Trzymajcie się ciepło:)


  • Link04.11.2012 :: 14:16

    Krem z pieczonych warzyw

    Komentuj (0)



    Mój blog istnieje już blisko dwa lata i zamieściłam tu mnóstwo różnych przepisów. Gdybym miała stworzyć listę top 10 najlepszych przepisów - ten byłby na tej liście.
    Krem z pieczonych warzyw jest bardzo syty, aromatyczny i absolutnie doskonały w smaku. Polecam!

    Składniki:
    +1 duża czerwona papryka
    +2 cebule
    +3 ząbki czosnku
    +2 gałązki rozmarynu
    +3 pomidory
    +suszona pietruszka
    +suszony rozmaryn
    +szklanka bulionu
    +sól, pieprz
    +suszone pomidory (przyprawa kupiona na targu)
    +śmietana do zup i sosów 18%
    +oliwa
    +mały bakłażan
    +sok z cytryny
    +świeża bazylia

    Pomidory, cebule, czosnek i paprykę kroimy w ćwiartki. Wkładamy do naczynia żaroodpornego, doprawiamy ziołami, solą i pieprzem. Kładziemy gałązki rozmarynu i wkładamy do piekarnika na 30 minut (200 stopni, termoobieg).



    Bakłażana kroimy w drobną kostkę i zalewamy sokiem z cytryny. Na patelni rozgrzewamy oliwę. Pokrojonego bakłażana wrzucamy na oliwę i podsmażamy ok. 5 minut. Zdejmujemy z ognia.
    Na ostatnie 5 minut pieczenia wlewamy do naczynia bulion.
    Wyjmujemy z piekarnika i przekładamy całą zawartość naczynia do garnka. Dodajemy dużą garść liści bazylii i całość miksujemy na gładką masę.
    Na koniec możemy doprawić solą i pieprzem, choć u mnie nie było to konieczne.
    Przed podaniem do zupy wkładamy bakłażan, troszkę śmietanki i dekorujemy listkiem bazylii.
    Niebo w gębie!

  • Wykonała Inez ©
    Szablony.Blogowicz.info
    Blog & Instrukcje na Bloga